Sacchi: Rijkaard zostanie, dopóki klub będzie go popierał
Arrigo Sacchi, ex- trener Franka Rijkaarda w Milanie, zna holenderskiego trenera bardzo dobrze i wypowiedział się wczoraj na jego temat na antenie Catalunya Radio: "Nie rozmawiałem z Frankiem od roku, ale ostatnim razem, gdy z nim rozmawiałem był dość tajemniczy. Lubi Barcelonę i zespół, i uważam, że zostanie dopóki klub będzie go popierał".
Włoski trener skomentował także incydent, którego bohaterem był Eto'o: "Uważam, że każdy trener ma swoją osobowość, swoją kulturę i wiedzę, dlatego też żyje z piłkarzami od długiego czasu i wie co jest lepsze. Rijkaard to człowiek z dużym doświadczeniem i inteligencją, i daje gwarancję podejmowania najlepszych decyzji. Rijkaard to człowiek, który ma charakter, wydaje się być spokojny, ale jest nerwowy, dlatego lepiej mu się nie sprzeciwiać".
"Czasem ma to łagodniejszą formę, a czasem nie. Mam pełne zaufanie do Rijkaarda i nadzieję, że klub go wspiera, bo jeśli nie to byłby to błąd. Jeśli Rijkaard będzie wspierany wybierz najlepsze rozwiązanie. Wsparcie jest nieodzowne, ponieważ nie dopuści do zburzenia zespołu i harmonii. W przeciwnym razie wytworzy się bałagan i ogólne zamieszanie", dodał.
O samej reakcji Eto'o, Sacchi przekonywał: "Sądzę, że piłkarz zawsze powinien być profesjonalistą. Profesjonalista zawsze zgadza się zagrać minutę, godzinę, o czym zadecyduje trener. Tak było zawsze. Myślę, że muszą porozmawiać między sobą, niech zjedzą razem kolację, on i Ronaldinho, i niech sobie wytłumaczą, że walcząc między sobą nie odniosą sukcesu. Eto'o jest dobrą osobą. Często mówi, zanim pomyśli i to jest błąd, ale to wspaniały człowiek i świetny piłkarz. Musi jednak wiedzieć, co pomaga zespołowi, a co szkodzi klubowi".
Sacchi, dodatkowo wypowiedział się na temat poziomu gry samej Barcelony: "To jeden z zespołów, których oglądanie sprawia mi radość. Wierzę, że wrócą do gry w stylu, w jakim grali przez ostatnie dwa lata. Mają zawodników o wielkich osobowościach, którzy lubią biegać dla kolegów i dla zespołu. Wierzę, że dzięki dobremu futbolowi, fantastyczna Barcelona z zeszłego roku, która oczarowała cały świat, nadal taką będzie. Mają wielkiego trenera, fantastyczną grę i wielkiej klasy piłkarzy".
Zapytany o to, czy w jego karierze trenerskiej przydarzyło mu się coś podobnego, Włoch przypomniał anegdotę dotyczącą Marco van Bastena: "Pewnego razu zmieniłem go, on na drugi dzień zapytał mnie czemu go zmieniłem, a ja powiedziałem mu, że grał źle i inni zawodnicy też źle grali. Poprosił mnie o 15 dni odpoczynku, ponieważ był zmieszany, a był perfekcjonistą. Po kilku dniach przyszedł i powiedział mi, że jest już gotowy, ale chciał wykorzystać 15 dni, dlatego podziękowałem mu, bo skoro poprosił o 15 dni to dałem mu 15 dni".
[źródło: Sport]
Włoski trener skomentował także incydent, którego bohaterem był Eto'o: "Uważam, że każdy trener ma swoją osobowość, swoją kulturę i wiedzę, dlatego też żyje z piłkarzami od długiego czasu i wie co jest lepsze. Rijkaard to człowiek z dużym doświadczeniem i inteligencją, i daje gwarancję podejmowania najlepszych decyzji. Rijkaard to człowiek, który ma charakter, wydaje się być spokojny, ale jest nerwowy, dlatego lepiej mu się nie sprzeciwiać".
"Czasem ma to łagodniejszą formę, a czasem nie. Mam pełne zaufanie do Rijkaarda i nadzieję, że klub go wspiera, bo jeśli nie to byłby to błąd. Jeśli Rijkaard będzie wspierany wybierz najlepsze rozwiązanie. Wsparcie jest nieodzowne, ponieważ nie dopuści do zburzenia zespołu i harmonii. W przeciwnym razie wytworzy się bałagan i ogólne zamieszanie", dodał.
O samej reakcji Eto'o, Sacchi przekonywał: "Sądzę, że piłkarz zawsze powinien być profesjonalistą. Profesjonalista zawsze zgadza się zagrać minutę, godzinę, o czym zadecyduje trener. Tak było zawsze. Myślę, że muszą porozmawiać między sobą, niech zjedzą razem kolację, on i Ronaldinho, i niech sobie wytłumaczą, że walcząc między sobą nie odniosą sukcesu. Eto'o jest dobrą osobą. Często mówi, zanim pomyśli i to jest błąd, ale to wspaniały człowiek i świetny piłkarz. Musi jednak wiedzieć, co pomaga zespołowi, a co szkodzi klubowi".
Sacchi, dodatkowo wypowiedział się na temat poziomu gry samej Barcelony: "To jeden z zespołów, których oglądanie sprawia mi radość. Wierzę, że wrócą do gry w stylu, w jakim grali przez ostatnie dwa lata. Mają zawodników o wielkich osobowościach, którzy lubią biegać dla kolegów i dla zespołu. Wierzę, że dzięki dobremu futbolowi, fantastyczna Barcelona z zeszłego roku, która oczarowała cały świat, nadal taką będzie. Mają wielkiego trenera, fantastyczną grę i wielkiej klasy piłkarzy".
Zapytany o to, czy w jego karierze trenerskiej przydarzyło mu się coś podobnego, Włoch przypomniał anegdotę dotyczącą Marco van Bastena: "Pewnego razu zmieniłem go, on na drugi dzień zapytał mnie czemu go zmieniłem, a ja powiedziałem mu, że grał źle i inni zawodnicy też źle grali. Poprosił mnie o 15 dni odpoczynku, ponieważ był zmieszany, a był perfekcjonistą. Po kilku dniach przyszedł i powiedział mi, że jest już gotowy, ale chciał wykorzystać 15 dni, dlatego podziękowałem mu, bo skoro poprosił o 15 dni to dałem mu 15 dni".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)