Rijkaard: Dobrze było otrzymać taki cios przed Liverpoolem

lichy

19 lutego 2007, 11:02

Brak komentarzy
Frank Rijkaard podczas pomeczowej konferencji umniejszył wagę porażki na Mestalla. W całej, niewesołej, sytuacji potrafił znaleźć coś optymistycznego. Mianowicie, trener Dumy Katalonii uważa, że taki cios "dobrze było otrzymać przed Liverpoolem. Nie wygraliśmy i dlatego będziemy chcieli zmazać to z siebie w kolejnym spotkaniu. Z tego powodu nie przystąpimy rozluźnieni do meczu z Liverpoolem".

Aby mieć pewność, że zawodnicy nie poddadzą się ani nie zniechęcą, wczorajszą porażką, szkoleniowiec wszedł na płytę boiska i gratulował im po kolei, zanim każdy z nich zszedł do szatni. "To nie jest moment, aby posypywać głowy popiołem", powiedział wyjaśniając swoje zachowanie. "Mestalla to bardzo trudny stadion, Rywal jest jednym z najsilniejszych i porażka może się tu przydarzyć. Musimy podchodzić do meczów z tą samą mentalnością i czekać na wzrost formy. To było spotkanie z najwyższej półki i przez chwilę, zwiększenie przewagi nad nimi o trzy punkty mogło wydawać się dla nas ważne. Nie uważam jednak, że La Ligę wygrywa się nie w Walencji czy w Madrycie, ale dzięki ciągłej pracy".

Trener uważa, że gra Liverpoolu będzie podobna do tego co zaprezentowała wczoraj ekipa "Nietoperzy". Dzięki temu piłkarze już wiedzą czego będą musieli się wystrzegać w najbliższą środę. "Przeciwko drużynom takim jak Chelsea, Valencia czy Liverpool gra się mając bardzo mało miejsca i kluczem jest zaznaczenie różnicy bramkami. Jeśli zdobywasz ją pierwszy wszystko jest o wiele mniej skomplikowane. Jeśli ją tracisz musisz się bardzo starać".

Rijkaard dał też do zrozumienia, że w spotkaniu z Liverpoolem zamierza skorzystać z usług Leo Messiego. "Zagra", powiedział Holender. "Odzyskał bardzo wiele ze swojej dawnej formy a to dobry znak", dodał szkoleniowiec Azulgrany. Mister docenił też Ronaldinho, za "jego umiejętności i mentalność, za to, że do końca chciał zmniejszyć stratę i za ciężką pracę. To nie jest robot".

Rijkaard nadmienił, że jego ekipę na Mestalla zaskoczyło to, że kiedy zrobili krok naprzód z połowy Valencii nadchodziło jeszcze większe niebezpieczeństwo. "Pierwszy kwadrans gry nic nam nie powiedział. Stan na 0-1 okazał się być kluczowym. Od tej pory graliśmy dobrze, kontrolowaliśmy sytuację i mieliśmy szanse na strzelenie bramek". Rijkaard zaprzeczył także temu, że gol Angulo wynikł z braku koncentracji. Był to wynik "chwilowej, bardzo dobrej postawy Valencii, która przeprowadziła pod rząd trzy kontrataki. Graliśmy wówczas źle i nie wiedzieliśmy jak przerwać ich akcje".

Trener Katalończyków podkreślił rytm gry oraz klasę Valencii, "której jeśli nie strzelisz gola, to może ona skomplikować ci życie". Rijkaard zaprzeczył również temu, że nie zareagował w odpowiednim momencie za pomocą zmian. "To było bardzo agresywne, stojące na wysokim poziomie spotkanie, każdy walczył bark w bark. Szkoda, że pierwszy gol przyszedł w chwili, kiedy zdecydowaliśmy się trochę wyjść do przodu".

Na końcu Holender postanowił odnieść się do tego, że Blaugrana nie wygrała na wyjeździe od przeszło trzech miesięcy. Postawa (drużyny) jest dobra. Nadejdą spotkania, w których wygramy".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze