Barcelona - Athletic Bilbao 21:00 CET
Nadszedł czas Eto'o i Ronaldinho. Dokładnie pięć miesięcy i jeden dzień, całe barcelonismo czekało na powrót najsilniejszego i najwspanialszego trio świata: Ronaldinho-Eto'o-Messi. Ostatnią okazją do obejrzenia ich wspólnej gry był mecz z Valencią, rozegrany 24 września. Pierwszy z gry wypadł Kameruńczyk, który w meczu z Werderem Brema doznał kontuzji kolana. Wkrótce, problemy zdrowotne dosięgły także Argentyńczyka. Po wielu tygodniach przerwy, na boisko pierwszy powrócił Messi. Nieco bardziej skomplikowana była sytuacja Eto'o, który chciał zagrać już w meczu przeciwko Osasunie, jednak zarówno zawodnik, trener, jak i lekarze uznali, iż decyzja o wpuszczeniu go na murawę była przedwczesna.
Dzisiejsza konfrontacja na Camp Nou będzie zatem okazją do zaprezentowania kibicom wspomnianego trio. Ronaldinho i Messi na pewno pojawią się w podstawowym składzie, natomiast Eto'o wejdzie z ławki rezerwowych na jakieś 20-30 minut meczu.
Spotkanie z Athleticiem Bilbao nie będzie dla brazylijskiego Cracka łatwe. Ostatnio prasa szeroko rozpisywała się na temat rzekomej nadwagi piłkarza, który w ciągu tygodnia ćwiczył w odosobnieniu na sali gimnastycznej. Sam zawodnik mówi, że na zarzuty odpowie na murawie, a tego rodzaju artykuły, poddające w wątpliwość jego profesjonalizm, powodują iż ma on jeszcze większą motywację niż zwykle.
Również z powrotem Eto'o wiąże się wiele kontrowersji. Wszyscy pamiętają jego kilka minut gry na Reyno de Navarre w Pampelunie. W pamięć zapadł także incydent na Camp Nou, kiedy to w trakcie meczu z Racingiem zawodnik odmówił rzekomo wejścia na boisko. Później wszystko potoczyło się jak lawina. ‘Słynna' konferencja prasowa, wzajemne oskarżenia, spotkanie włodarzy ws. Samulea oraz wykluczenie go z ekipy na mecz z Valencią i Liverpoolem. Tego typu sytuację są dla prasy wodą na młyn, dlatego w ostatnich dniach pisano także o rzekomej sprzeczce Eto'o z Thuramem. Jednak teraz, dzisiaj najważniejszy jest mecz z Athleticiem i 30 minut gry na boisku, które pozwolą odpowiedzieć czy piłkarz jest już w pełni zdrowia.
Jeśli chodzi o skład personalny drużyny to wiadomo, iż poza listą znalazł się Rafa Márquez, któremu trener chce dać odpocząć. Na boisku nie zobaczymy również pauzujących za kartki Deco i Zambrotty oraz kontuzjowanego Bellettiego. Wszystko wskazuje zatem na powrót Thurama na środek obrony. Na pozycji defensywnego pomocnika Motta może zastąpić Edmílsona, który będzie się oszczędzał na mecz z Liverpoolem. Nie jest natomiast jasne kto z dwójki Saviola-Gudjohnsen zagra od pierwszej minuty i zmieni się z Samuelem Eto'o. Z drugiej strony zespół z Bilbao nie zamierza na stadionie FC Barcelony pełnić roli turysty. Goście zamierzają wykorzystać problemy lidera Primera Division i poprawić swój dorobek punktowy, który powoduje, iż Baskom do oka zagląda strach przed spadkiem do drugiej ligi. Trener Esnal 'Mané' z drużyną Lleida w sezonie 1993/94 pokonał 0-1 sam "Dream Team" i dzisiaj będzie chciał powtórzyć swoje osiągnięcie. Tym bardziej, że do jego dyspozycji pozostają wszyscy piłkarze jego zespołu.
FC Barcelona nie ma teraz czasu na komentowanie wszystkiego, co pojawia się w prasie. W świetle kalendarza najbliższych spotkań, wszelkie nieporozumienia musza zejść na boczny tor, gdyż zgodnie z zapowiedziami Franka Rijkaarda, jego drużyna będzie walczyć o każde, możliwe trofeum. W Lidze Mistrzów, jeśli Barcelona myśli o awansie do ¼ tych rozgrywek, będzie musiała pokonać Liverpool na jego stadionie by odrobić straty z Camp Nou. Równolegle toczy się także batalia z Zaragozą o Copa del Rey, a w lidze czekają nas potyczki z Sevillą i Realem Madryt. Jeśli Eto'o zda dzisiejszy ‘egzamin', to jest szansa na to by najbliższe spotkania FC Barcelony, zakończyły się dla niej dobrymi wynikami. Kibice zgromadzeni na Camp Nou na pewno wesprą Kameruńczyka gromkimi brawami, którego szybki powrót i dobra gra leżą na sercu każdego kibica.
Prawdopodobne składy:
FC Barcelona: Valdés; Gio, Thuram, Puyol, Oleguer; Iniesta, Motta, Xavi; Messi, Ronaldinho, Gudjohnsen
Athletic Bilbao: Aranzubia; Casas, Amorebieta, Sarregi, Expósito; Gabilondo, Iraola, Murillo, J.Martínez; Yeste, Urzaiz
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 21:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
Dzisiejsza konfrontacja na Camp Nou będzie zatem okazją do zaprezentowania kibicom wspomnianego trio. Ronaldinho i Messi na pewno pojawią się w podstawowym składzie, natomiast Eto'o wejdzie z ławki rezerwowych na jakieś 20-30 minut meczu.
Spotkanie z Athleticiem Bilbao nie będzie dla brazylijskiego Cracka łatwe. Ostatnio prasa szeroko rozpisywała się na temat rzekomej nadwagi piłkarza, który w ciągu tygodnia ćwiczył w odosobnieniu na sali gimnastycznej. Sam zawodnik mówi, że na zarzuty odpowie na murawie, a tego rodzaju artykuły, poddające w wątpliwość jego profesjonalizm, powodują iż ma on jeszcze większą motywację niż zwykle.
Również z powrotem Eto'o wiąże się wiele kontrowersji. Wszyscy pamiętają jego kilka minut gry na Reyno de Navarre w Pampelunie. W pamięć zapadł także incydent na Camp Nou, kiedy to w trakcie meczu z Racingiem zawodnik odmówił rzekomo wejścia na boisko. Później wszystko potoczyło się jak lawina. ‘Słynna' konferencja prasowa, wzajemne oskarżenia, spotkanie włodarzy ws. Samulea oraz wykluczenie go z ekipy na mecz z Valencią i Liverpoolem. Tego typu sytuację są dla prasy wodą na młyn, dlatego w ostatnich dniach pisano także o rzekomej sprzeczce Eto'o z Thuramem. Jednak teraz, dzisiaj najważniejszy jest mecz z Athleticiem i 30 minut gry na boisku, które pozwolą odpowiedzieć czy piłkarz jest już w pełni zdrowia.
Jeśli chodzi o skład personalny drużyny to wiadomo, iż poza listą znalazł się Rafa Márquez, któremu trener chce dać odpocząć. Na boisku nie zobaczymy również pauzujących za kartki Deco i Zambrotty oraz kontuzjowanego Bellettiego. Wszystko wskazuje zatem na powrót Thurama na środek obrony. Na pozycji defensywnego pomocnika Motta może zastąpić Edmílsona, który będzie się oszczędzał na mecz z Liverpoolem. Nie jest natomiast jasne kto z dwójki Saviola-Gudjohnsen zagra od pierwszej minuty i zmieni się z Samuelem Eto'o. Z drugiej strony zespół z Bilbao nie zamierza na stadionie FC Barcelony pełnić roli turysty. Goście zamierzają wykorzystać problemy lidera Primera Division i poprawić swój dorobek punktowy, który powoduje, iż Baskom do oka zagląda strach przed spadkiem do drugiej ligi. Trener Esnal 'Mané' z drużyną Lleida w sezonie 1993/94 pokonał 0-1 sam "Dream Team" i dzisiaj będzie chciał powtórzyć swoje osiągnięcie. Tym bardziej, że do jego dyspozycji pozostają wszyscy piłkarze jego zespołu.
FC Barcelona nie ma teraz czasu na komentowanie wszystkiego, co pojawia się w prasie. W świetle kalendarza najbliższych spotkań, wszelkie nieporozumienia musza zejść na boczny tor, gdyż zgodnie z zapowiedziami Franka Rijkaarda, jego drużyna będzie walczyć o każde, możliwe trofeum. W Lidze Mistrzów, jeśli Barcelona myśli o awansie do ¼ tych rozgrywek, będzie musiała pokonać Liverpool na jego stadionie by odrobić straty z Camp Nou. Równolegle toczy się także batalia z Zaragozą o Copa del Rey, a w lidze czekają nas potyczki z Sevillą i Realem Madryt. Jeśli Eto'o zda dzisiejszy ‘egzamin', to jest szansa na to by najbliższe spotkania FC Barcelony, zakończyły się dla niej dobrymi wynikami. Kibice zgromadzeni na Camp Nou na pewno wesprą Kameruńczyka gromkimi brawami, którego szybki powrót i dobra gra leżą na sercu każdego kibica.
Prawdopodobne składy:
FC Barcelona: Valdés; Gio, Thuram, Puyol, Oleguer; Iniesta, Motta, Xavi; Messi, Ronaldinho, Gudjohnsen
Athletic Bilbao: Aranzubia; Casas, Amorebieta, Sarregi, Expósito; Gabilondo, Iraola, Murillo, J.Martínez; Yeste, Urzaiz
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 21:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)