Prasa w Walencji: Albelda na liście życzeń Barçy
Pomocnik Valencii, David Albelda wciąż jest na liście życzeń Barcelony - donosi lokalna gazeta "Levante". Kapitan 'Che' nie może dogadać się w sprawie podpisania nowej umowy z obecnym klubem i jak piszą dziennikarze, nic w tej sprawie nie jest w tej chwili jasne.
A wszystko rozchodzi się oczywiście o pieniądze, bowiem dyrektor sportowy Valencii, Amadeo Carboni nie chce wyrazić zgody na podwyżkę dla reprezentanta Hiszpanii. Gazeta przypomina, że dwa tygodnie temu Juan Soler, prezydent klubu ze stolicy Lewantu podpisał nowy kontrakt z Santiago Canizaresem, przy okazji dyskutując na temat umowy dla Albeldy. Do porozumienia jednak nie doszło.
Kapitan Valencii ma 29 lat, jego kontrakt wygasa dopiero w 2010 roku, a klauzula odejścia wynosi 36 mln euro. Sprowadzenie Albeldy na Camp Nou znacznie wzmocniłoby pozycję defensywnego pomocnika w Barcelonie, zwłaszcza jeśli chodzi o walory obronne.
[źródło: Sport]
A wszystko rozchodzi się oczywiście o pieniądze, bowiem dyrektor sportowy Valencii, Amadeo Carboni nie chce wyrazić zgody na podwyżkę dla reprezentanta Hiszpanii. Gazeta przypomina, że dwa tygodnie temu Juan Soler, prezydent klubu ze stolicy Lewantu podpisał nowy kontrakt z Santiago Canizaresem, przy okazji dyskutując na temat umowy dla Albeldy. Do porozumienia jednak nie doszło.
Kapitan Valencii ma 29 lat, jego kontrakt wygasa dopiero w 2010 roku, a klauzula odejścia wynosi 36 mln euro. Sprowadzenie Albeldy na Camp Nou znacznie wzmocniłoby pozycję defensywnego pomocnika w Barcelonie, zwłaszcza jeśli chodzi o walory obronne.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)