Laporta: To był przedsmak tego, co pokażemy na Anfield
Joan Laporta po wczorajszym meczu w dość nietypowy sposób pogratulował swoim piłkarzom zwycięstwa. Skierował do nich podobne słowa, jakie zawarte są w tytule tego artykułu. Oprócz podziękowania i gratulacji, sternik Barcelony jeszcze bardziej zmobilizował naszych ulubieńców do walki z Liverpoolem. Jak mówił Laporta, wygrana we wczorajszym meczu dała Dumie Katalonii nie tylko awans do półfinału Copa del Rey, ale także pozwoliła uwierzyć w siebie co ma bardzo pozytywnie wpłynąć na morale zawodników.
Laporta chciał także podziękować Frankowi Rijkaardowi: "To wspaniale, że mamy w drużynie takiego szkoleniowca. Pogratulowałem już piłkarzom, ale teraz chce pogratulować jemu za odwagę i decyzje, jakie podejmował przed i w trakcie meczu. Prawie całe spotkanie graliśmy trójką defensorów i to przyniosło oczekiwany skutek. Możemy być naprawdę dumni z naszego trenera, trenera, który nie boi się i potrafi zaryzykować".
Chwilę później prezydent Blaugrany dodał: "Jestem bardzo zadowolony, że nasza drużyna zaczyna grać tak jak sobie tego życzyliśmy. Wczoraj wygraliśmy pierwszy z czterech ważnych meczów, jakie rozgrywamy na przestrzeni niespełna dwóch tygodni. Zwycięstwo na La Romareda jest o tyle cenniejsze, że na tym stadionie gra się naprawdę ciężko. Mimo wielu żywiołowych kibiców, Barça pokazała klasę i udowodniła, że jest lepsza. Zwycięstwo podbuduje nas przed zbliżającym się meczem z Liverpoolem. To był dopiero przedsmak tego, co jesteśmy w stanie pokazać w Lidze Mistrzów. Presja ciąży teraz na Liverpoolu, to oni są faworytami, dlatego też nie mamy nic do stracenia i musimy pokazać swoją klasę".
Na koniec swojej dosyć długiej, lecz bardzo podbudowującej zarówno trenera jak i piłkarzy, wypowiedzi, Laporta odniósł się do wczorajszego incydentu jaki miał miejsce podczas meczu Betis-Sevilla i wyraził nadzieję, że podobne sytuacje nie będą miały miejsca na boiskach Primera Division.
[źródło: Sport]
Laporta chciał także podziękować Frankowi Rijkaardowi: "To wspaniale, że mamy w drużynie takiego szkoleniowca. Pogratulowałem już piłkarzom, ale teraz chce pogratulować jemu za odwagę i decyzje, jakie podejmował przed i w trakcie meczu. Prawie całe spotkanie graliśmy trójką defensorów i to przyniosło oczekiwany skutek. Możemy być naprawdę dumni z naszego trenera, trenera, który nie boi się i potrafi zaryzykować".
Chwilę później prezydent Blaugrany dodał: "Jestem bardzo zadowolony, że nasza drużyna zaczyna grać tak jak sobie tego życzyliśmy. Wczoraj wygraliśmy pierwszy z czterech ważnych meczów, jakie rozgrywamy na przestrzeni niespełna dwóch tygodni. Zwycięstwo na La Romareda jest o tyle cenniejsze, że na tym stadionie gra się naprawdę ciężko. Mimo wielu żywiołowych kibiców, Barça pokazała klasę i udowodniła, że jest lepsza. Zwycięstwo podbuduje nas przed zbliżającym się meczem z Liverpoolem. To był dopiero przedsmak tego, co jesteśmy w stanie pokazać w Lidze Mistrzów. Presja ciąży teraz na Liverpoolu, to oni są faworytami, dlatego też nie mamy nic do stracenia i musimy pokazać swoją klasę".
Na koniec swojej dosyć długiej, lecz bardzo podbudowującej zarówno trenera jak i piłkarzy, wypowiedzi, Laporta odniósł się do wczorajszego incydentu jaki miał miejsce podczas meczu Betis-Sevilla i wyraził nadzieję, że podobne sytuacje nie będą miały miejsca na boiskach Primera Division.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)