Rijkaard: Piłkarze walczyli, ale to za mało na Liverpool
Szkoleniowiec FC Barcelony, Frank Rijkaard, przyznał na pomeczowej konferencji prasowej, że rywal - zespół Liverpoolu zagrał naprawdę świetne spotkanie. Wszyscy piłkarze byli bardzo skoncentrowani, znakomicie ustawieni w obronie, a zagrożenie pod bramką Valdésa stwarzali najprostszymi środkami, co też świadczy o klasie drużyny. "To był świetny mecz dla neutralnego obserwatora." - powiedział Mister.
"Musimy odpocząć"
Rijkaard komentując postawę swoich podopiecznych w starciu z drużyną z miasta Beatlesów, podkreślił, że piłkarze Barçy zasługują na słowa pochwały ze względu na ich waleczność i ogromne chęci do odrobienia strat z Camp Nou. Mimo porażki w pierwszym meczu nie podłamali się i za wszelką cenę chcieli wywieźć z Anfield Road wynik, który dałby Barcelonie awans.
"Jeżeli w każdym pojedynku będziemy grali z takim zaangażowaniem, jak dzisiaj, to wkrótce szczęście się do nas uśmiechnie. Jestem tego pewien. Na tę chwilę musimy zapomnieć o porażce w dwumeczu z Liverpoolem i skoncentrować się na Lidze oraz Pucharze Króla."
"Co prawda zostaliśmy wyeliminowani, ale ochota i chęć do walki, jaką zaprezentował mój team zasłużyła na gromkie brawa. Kibice z Katalonii zgromadzeni na Anfield także to dostrzegli i uhonorowali moich graczy brawami. Wygraliśmy przecież na bardzo trudnym terenie, chociaż muszę przyznać, że w kilku sytuacjach dopisało nam szczęście."
Żelazna taktyka zwyciężyła
Holenderski szkoleniowiec FC Barcelony przyznał, że kluczem do zwycięstwa Liverpoolu w dwumeczu była świetna organizacja gry i znakomita taktyka, jaką nakreślił swoim podopiecznym trener Rafa Benitez.
"Liverpoolczycy wygrali zasłużenie, bo byli od nas lepsi w dwumeczu. Zaprezentowali znakomitą mentalność i głód sukcesu, to właśnie te cechy zadecydowały o naszej porażce. Oczywiście nie można moim piłkarzom zarzucić, że się nie starali, wręcz przeciwnie. Jednak Anglicy byli świetnie zorganizowani i z trudem przychodziło nam dochodzenie do pozycji bramkowych. W moim mniemaniu losy dwumeczu rozstrzygnęły się już na Camp Nou."
[źródło: FCBarcelona.com]
"Musimy odpocząć"
Rijkaard komentując postawę swoich podopiecznych w starciu z drużyną z miasta Beatlesów, podkreślił, że piłkarze Barçy zasługują na słowa pochwały ze względu na ich waleczność i ogromne chęci do odrobienia strat z Camp Nou. Mimo porażki w pierwszym meczu nie podłamali się i za wszelką cenę chcieli wywieźć z Anfield Road wynik, który dałby Barcelonie awans.
"Jeżeli w każdym pojedynku będziemy grali z takim zaangażowaniem, jak dzisiaj, to wkrótce szczęście się do nas uśmiechnie. Jestem tego pewien. Na tę chwilę musimy zapomnieć o porażce w dwumeczu z Liverpoolem i skoncentrować się na Lidze oraz Pucharze Króla."
"Co prawda zostaliśmy wyeliminowani, ale ochota i chęć do walki, jaką zaprezentował mój team zasłużyła na gromkie brawa. Kibice z Katalonii zgromadzeni na Anfield także to dostrzegli i uhonorowali moich graczy brawami. Wygraliśmy przecież na bardzo trudnym terenie, chociaż muszę przyznać, że w kilku sytuacjach dopisało nam szczęście."
Żelazna taktyka zwyciężyła
Holenderski szkoleniowiec FC Barcelony przyznał, że kluczem do zwycięstwa Liverpoolu w dwumeczu była świetna organizacja gry i znakomita taktyka, jaką nakreślił swoim podopiecznym trener Rafa Benitez.
"Liverpoolczycy wygrali zasłużenie, bo byli od nas lepsi w dwumeczu. Zaprezentowali znakomitą mentalność i głód sukcesu, to właśnie te cechy zadecydowały o naszej porażce. Oczywiście nie można moim piłkarzom zarzucić, że się nie starali, wręcz przeciwnie. Jednak Anglicy byli świetnie zorganizowani i z trudem przychodziło nam dochodzenie do pozycji bramkowych. W moim mniemaniu losy dwumeczu rozstrzygnęły się już na Camp Nou."
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)