Wszystkiego najlepszego Ronnie!
Ronaldo de Assis, czyli Ronaldinho kończy dziś 27 lat. Jest w idealnym wieku jeśli chodzi o piłkarską karierę, a można pokusić się o stwierdzenie, że wiele jeszcze przed nim.
Gaúcho przybył do Barcelony w lecie 2003 roku. Z niemal przyklejonym uśmiechem, wspaniałą kombinacją techniki, siły i kreatywności z miejsca stał się filarem budowanej przez Franka Rijkaarda drużyny. Przez te cztery lata Barça zdążyła wrócić na szczyt i wygrała prawie wszystko co najważniejsze w klubowym futbolu. Wygrała, bo miała w składzie wielkiego zawodnika.
W obecnym sezonie Barcelona nie zwycięża już z taką regularnością. Powodem słabszej formy były na pewno absencje czołowych zawodników, ale właśnie wtedy Ronaldinho wziął ciężar gry na siebie i z całą odpowiedzialnością można powiedzieć, że sprostał zadaniu. W międzyczasie zaczęły pojawiać się plotki o wyjeździe dzisiejszego jubilata do Włoch, na co bardzo nalegał i wciąż nalega prezydent AC Milan, Silvio Berlusconi. Ale Barça wie, że musi zatrzymać Gaúcho na Camp Nou. Joan Laporta, Ferran Soriano, Txiki Begiristain, Frank Rijkaard, Lionel Messi - oni wszyscy publicznie wyrazili nadzieję, że Brazylijczyk pozostanie w stolicy Katalonii.
Po trzech znakomitych latach w Barcelonie, w tym sezonie Ronaldinho pozostaje w cieniu, ale nie można nie nie doceniać jego wkładu w grę zespołu. Jego kontrakt wygasa w 2010 roku i wszyscy Cules wierzą, że prędzej czy później zostanie on przedłużony do 2014 r. Wierzą, bo trudno wyobrazić sobie tą Barçę bez zawodnika, który był i wciąż jest symbolem sukcesów klubu z Camp Nou w XXI wieku. Wszystkiego najlepszego Ronnie!
[źródło: Sport]
Gaúcho przybył do Barcelony w lecie 2003 roku. Z niemal przyklejonym uśmiechem, wspaniałą kombinacją techniki, siły i kreatywności z miejsca stał się filarem budowanej przez Franka Rijkaarda drużyny. Przez te cztery lata Barça zdążyła wrócić na szczyt i wygrała prawie wszystko co najważniejsze w klubowym futbolu. Wygrała, bo miała w składzie wielkiego zawodnika.
W obecnym sezonie Barcelona nie zwycięża już z taką regularnością. Powodem słabszej formy były na pewno absencje czołowych zawodników, ale właśnie wtedy Ronaldinho wziął ciężar gry na siebie i z całą odpowiedzialnością można powiedzieć, że sprostał zadaniu. W międzyczasie zaczęły pojawiać się plotki o wyjeździe dzisiejszego jubilata do Włoch, na co bardzo nalegał i wciąż nalega prezydent AC Milan, Silvio Berlusconi. Ale Barça wie, że musi zatrzymać Gaúcho na Camp Nou. Joan Laporta, Ferran Soriano, Txiki Begiristain, Frank Rijkaard, Lionel Messi - oni wszyscy publicznie wyrazili nadzieję, że Brazylijczyk pozostanie w stolicy Katalonii.
Po trzech znakomitych latach w Barcelonie, w tym sezonie Ronaldinho pozostaje w cieniu, ale nie można nie nie doceniać jego wkładu w grę zespołu. Jego kontrakt wygasa w 2010 roku i wszyscy Cules wierzą, że prędzej czy później zostanie on przedłużony do 2014 r. Wierzą, bo trudno wyobrazić sobie tą Barçę bez zawodnika, który był i wciąż jest symbolem sukcesów klubu z Camp Nou w XXI wieku. Wszystkiego najlepszego Ronnie!
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)