Rijkaard: To nie był nasz wieczór
"Zespół Victora Fernandeza zagrał bardzo agresywnie, zaprezentował niesamowitą chęć zwycięstwa w tym spotkaniu. To nie był nasz wieczór" - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Frank Rijkaard.
"Moi zawodnicy na boisku zawsze walczą, nie zawsze jednak udaje się zagrać na takim poziomie jaki chcielibyśmy prezentować. Dziś nie byliśmy zdolni wygrać" - kontynuował Mister. "Gol Diego Milito nas podłamał. Wszyscy nasi piłkarze chcieli odpowiedzieć bramką, ale to się nie udało. Nie sądzę, by była to kwestia psychiki, bo zespół wykonał swoją pracę".
Powrót do 3-4-3
Podobnie jak w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Króla, dzisiaj Rijkaard zastosował ustawienie 3-4-3, które miało przynieść efekt w postaci bramek. "W pierwszej połowie, grając systemem 3-4-3 nie graliśmy dobrze. W drugiej połowie, w ustawieniu 4-3-3 straciliśmy bramkę i nie byliśmy zdolni, by odwrócić niekorzystne dla nas losy meczu. Romareda to dla nas trudny teren. Po przerwie próbowaliśmy wszystkiego, ale się nie udało".
Zapytany na koniec czy przyznaje się do błędów taktycznych bądź personalnych, które mógł popełnić przed meczem, Mister samokrytycznie odpowiedział: "Łatwiej jest powiedzieć, że porażkę ponosi trener, który jest pojedynczą osobą (niż cały zespół - dop red.)".
[źródło: FCBarcelona.com]
"Moi zawodnicy na boisku zawsze walczą, nie zawsze jednak udaje się zagrać na takim poziomie jaki chcielibyśmy prezentować. Dziś nie byliśmy zdolni wygrać" - kontynuował Mister. "Gol Diego Milito nas podłamał. Wszyscy nasi piłkarze chcieli odpowiedzieć bramką, ale to się nie udało. Nie sądzę, by była to kwestia psychiki, bo zespół wykonał swoją pracę".
Powrót do 3-4-3
Podobnie jak w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Króla, dzisiaj Rijkaard zastosował ustawienie 3-4-3, które miało przynieść efekt w postaci bramek. "W pierwszej połowie, grając systemem 3-4-3 nie graliśmy dobrze. W drugiej połowie, w ustawieniu 4-3-3 straciliśmy bramkę i nie byliśmy zdolni, by odwrócić niekorzystne dla nas losy meczu. Romareda to dla nas trudny teren. Po przerwie próbowaliśmy wszystkiego, ale się nie udało".
Zapytany na koniec czy przyznaje się do błędów taktycznych bądź personalnych, które mógł popełnić przed meczem, Mister samokrytycznie odpowiedział: "Łatwiej jest powiedzieć, że porażkę ponosi trener, który jest pojedynczą osobą (niż cały zespół - dop red.)".
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)