Kolejny trening bez Ronaldinho
Deszczowe przedpołudnie w Barcelonie i trening zespołu ponownie upłynęły pod znakiem nieobecności Ronaldinho, który ćwiczył indywidualnie. W strugach padającego deszczu Frank Rijkaard miał do dyspozycji niemal wszystkich podstawowych zawodników. Niemal, bo ponownie zabrakło największego z największych.
Gaúcho wziął udział tylko w dwóch z ostatnich dwunastu treningów drużyny. To kwestie fizyczne, to niedyspozycja, to gorączka czy inne aspekty zdecydowały także o tym, że dziś Brazylijczyk nie uczestniczył w sesji z pozostałymi graczami. Ani w La Masia, ani na Miniestadi. Ronaldinho ponownie widziany był na sali gimnastycznej, gdzie ćwiczył indywidualnie.
Z dobrych wiadomości należy zaznaczyć powrót do składu Deco i Eto'o. O ile wczoraj Portugalczyk trenował tylko 25 minut, dziś był do dyspozycji trenera od początku do końca. Prawdopodobnie nie sprawdzi się też czarny scenariusz, który mówił o absencji Eto'o w meczu z Mallorcą. Wszystko wskazuje na to, że Kameruńczyk jest już zdrowy i bez przeszkód otrzyma powołanie na niedzielny ligowy pojedynek.
[źródło: Sport]
Gaúcho wziął udział tylko w dwóch z ostatnich dwunastu treningów drużyny. To kwestie fizyczne, to niedyspozycja, to gorączka czy inne aspekty zdecydowały także o tym, że dziś Brazylijczyk nie uczestniczył w sesji z pozostałymi graczami. Ani w La Masia, ani na Miniestadi. Ronaldinho ponownie widziany był na sali gimnastycznej, gdzie ćwiczył indywidualnie.
Z dobrych wiadomości należy zaznaczyć powrót do składu Deco i Eto'o. O ile wczoraj Portugalczyk trenował tylko 25 minut, dziś był do dyspozycji trenera od początku do końca. Prawdopodobnie nie sprawdzi się też czarny scenariusz, który mówił o absencji Eto'o w meczu z Mallorcą. Wszystko wskazuje na to, że Kameruńczyk jest już zdrowy i bez przeszkód otrzyma powołanie na niedzielny ligowy pojedynek.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)