Messi dwa lata później
Wczoraj minęły dwa lata od momentu, gdy Leo Messi zdobył swojego pierwszego gola w pierwszym zespole Barçy.
Mały Argentyńczyk swoje pierwsze trafienie zaliczył 1 maja 2005 roku. Przeciwnikiem Barçy była ekipa Albacete, a Leo zdobył w tym meczu bramkę nr dwa jaką wówczas zdobyła Duma Katalonii. Była to 34. kolejka Primera Division.
Messi wówczas dopiero wchodził do pierwszej ekipy Barcelony. Kilka kolejek wcześniej zaliczył dopiero debiut w La Liga (w pojedynku z Espanyolem na Montjuïc), ale wówczas gola nie zdobył. Jednak już wtedy było widać, że Messi to prawdziwy skarb Barcelony.
Leo musiał więc poczekać na swojego premierowego gola na boiskach ligi hiszpańskiej. Aż przyszedł pamiętny 1 maja 2005 roku. Messi wchodzi na boisko w 88 minucie meczu. W tym czasie zdołał pokonać bramkarza Albacete dwukrotnie, jednak pierwszego z goli sędzia nie uznał (spalony). Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Była 90 minuta meczu, gdy Messi otrzymał doskonałe podanie od Ronaldinho i wspaniałym lobem pokonał bramkarza Albacete - Valbuenę.
Od tamtej pory nastąpił niesamowity rozwój Leo. Stał się momentalnie niezwykle ważna częścią Barçy, graczem, którego mimo młodego wieku kochają już miliony. Bo jak może być inaczej. Nikt przecież nie zapomni jego wspaniałego gola z Getafe w Pucharze Króla, czy hattricka podczas Gran Derby w tym roku.
[źródło: Sport]
Mały Argentyńczyk swoje pierwsze trafienie zaliczył 1 maja 2005 roku. Przeciwnikiem Barçy była ekipa Albacete, a Leo zdobył w tym meczu bramkę nr dwa jaką wówczas zdobyła Duma Katalonii. Była to 34. kolejka Primera Division.
Messi wówczas dopiero wchodził do pierwszej ekipy Barcelony. Kilka kolejek wcześniej zaliczył dopiero debiut w La Liga (w pojedynku z Espanyolem na Montjuïc), ale wówczas gola nie zdobył. Jednak już wtedy było widać, że Messi to prawdziwy skarb Barcelony.
Leo musiał więc poczekać na swojego premierowego gola na boiskach ligi hiszpańskiej. Aż przyszedł pamiętny 1 maja 2005 roku. Messi wchodzi na boisko w 88 minucie meczu. W tym czasie zdołał pokonać bramkarza Albacete dwukrotnie, jednak pierwszego z goli sędzia nie uznał (spalony). Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Była 90 minuta meczu, gdy Messi otrzymał doskonałe podanie od Ronaldinho i wspaniałym lobem pokonał bramkarza Albacete - Valbuenę.
Od tamtej pory nastąpił niesamowity rozwój Leo. Stał się momentalnie niezwykle ważna częścią Barçy, graczem, którego mimo młodego wieku kochają już miliony. Bo jak może być inaczej. Nikt przecież nie zapomni jego wspaniałego gola z Getafe w Pucharze Króla, czy hattricka podczas Gran Derby w tym roku.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)