Rosell będzie kandydował
Sandro Rosell zapowiedział, że będzie kandydował na stanowisko prezydenta FC Barcelony w wyborach zaplanowanych na 2010 rok. Były wiceprezydent Barçy nie zgadza się z obecną polityką władz klubu i obiecuje, że kierunek zmian przeprowadzanaych w "Dumie Katalonii" ulegnie transformacji za jego prezydentury.
Jak podaje Radio COM, Rosell nie chce podlegać decyzjom innych osób i dlatego pragnie wystartować w wyścigu o władzę w najlepszym klubie świata. Na tę chwilę chce pozostać w cieniu, nie wtrącać w życie codzienne klubu, aby obecni włodarze klubu mogli pracować w spokoju. Od czasu kiedy opuścił klub, wielokrotnie udzielał wywiadów dla różnego rodzaju mediów, nie wypowiadając się jednak na temat pracy obecnych sterników FC Barcelony. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że Rosell jest bardzo niezadowoleny decyzjami podejmowanymi przez działaczy Barçy.
Były działacza klubowy tylko trzykrotnie publicznie wypowiedział się na temat poczynań szefów Barçy. Po raz pierwszy swoje poglądy zaprezentował w książce. Po raz kolejny skomentował zadziwiające dla niego wsparcie, jakie Johan Cruyff okazywał Laporcie i spółce odnośnie ewentualnego transferu do klubu Argentyńczyka Rodrigio Palacio. Ostatnim razem, kiedy wypowiedział się na łamach mediów była wypowiedź na temat kontuzji Samuela Eto'o, która wyeliminowała go z gry na wiele miesięcy,
Taką taktykę będzie prowadził aż do wyborów za trzy lata, pragnąc zdobyć mandat prezydenta "Dumy Katalonii".
[źródło: Sport]
Jak podaje Radio COM, Rosell nie chce podlegać decyzjom innych osób i dlatego pragnie wystartować w wyścigu o władzę w najlepszym klubie świata. Na tę chwilę chce pozostać w cieniu, nie wtrącać w życie codzienne klubu, aby obecni włodarze klubu mogli pracować w spokoju. Od czasu kiedy opuścił klub, wielokrotnie udzielał wywiadów dla różnego rodzaju mediów, nie wypowiadając się jednak na temat pracy obecnych sterników FC Barcelony. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że Rosell jest bardzo niezadowoleny decyzjami podejmowanymi przez działaczy Barçy.
Były działacza klubowy tylko trzykrotnie publicznie wypowiedział się na temat poczynań szefów Barçy. Po raz pierwszy swoje poglądy zaprezentował w książce. Po raz kolejny skomentował zadziwiające dla niego wsparcie, jakie Johan Cruyff okazywał Laporcie i spółce odnośnie ewentualnego transferu do klubu Argentyńczyka Rodrigio Palacio. Ostatnim razem, kiedy wypowiedział się na łamach mediów była wypowiedź na temat kontuzji Samuela Eto'o, która wyeliminowała go z gry na wiele miesięcy,
Taką taktykę będzie prowadził aż do wyborów za trzy lata, pragnąc zdobyć mandat prezydenta "Dumy Katalonii".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)