Guddy: Jeszcze nie wszystko stracone
Pomimo straty punktów w ostatniej kolejce ligowej i pozycji lidera na rzecz Realu Madryt, napastnik FC Barcelony, Eidur Gudjohnsen jest optymistą, i wierzy, iż uda się odzyskać przodownictwo w tabeli i ostatecznie zdobyć mistrzowski tytuł.
"Jeszcze nie wszystko stracone. Nie powinniśmy rozmyślać nad tym, co było, teraz musimy się skupić na tym, co nas czeka. Zespół musi być skoncentrowany i pozytywnie nastawiony, to podstawa. Jeszcze może wygrać La Liga, powinniśmy jednak zwyciężyć w czterech ostatnich meczach sezonu", mówi Islandczyk.
Zapytany, co myśli o słabszej dyspozycji całego zespołu w końcówce sezonu, odpowiada, że: "Każdą drużynę kiedyś musi dopaść spadek formy, ale nie możemy się poddawać. Musimy pokazać charakter by zwyciężać w kolejnych spotkaniach.
Gracz nie lubi oceniać i porównywać swojej gry w Chelsea i Barcelonie, gdyż jak twierdzi "tu i tu gra się inaczej, na Wyspach króluje futbol agresywny, w Hiszpanii gra się bardzo technicznyie"
Dziennikarze zapytali Gudjohnsena także o plany na przyszłość, jak wcześniej informowaliśmy piłkarzem zainteresowanych jest kilka klubów Premier League. Sam zainteresowany komentuje sytuację: "To nie jest dobry moment by rozmawiać o mojej przyszłości. Nie wiem, co będzie dalej, ale w futbolu nigdy nie można niczego zakładać na 100 procent, tu się wszystko może zdarzyć."
[źródło: Sport]
"Jeszcze nie wszystko stracone. Nie powinniśmy rozmyślać nad tym, co było, teraz musimy się skupić na tym, co nas czeka. Zespół musi być skoncentrowany i pozytywnie nastawiony, to podstawa. Jeszcze może wygrać La Liga, powinniśmy jednak zwyciężyć w czterech ostatnich meczach sezonu", mówi Islandczyk.
Zapytany, co myśli o słabszej dyspozycji całego zespołu w końcówce sezonu, odpowiada, że: "Każdą drużynę kiedyś musi dopaść spadek formy, ale nie możemy się poddawać. Musimy pokazać charakter by zwyciężać w kolejnych spotkaniach.
Gracz nie lubi oceniać i porównywać swojej gry w Chelsea i Barcelonie, gdyż jak twierdzi "tu i tu gra się inaczej, na Wyspach króluje futbol agresywny, w Hiszpanii gra się bardzo technicznyie"
Dziennikarze zapytali Gudjohnsena także o plany na przyszłość, jak wcześniej informowaliśmy piłkarzem zainteresowanych jest kilka klubów Premier League. Sam zainteresowany komentuje sytuację: "To nie jest dobry moment by rozmawiać o mojej przyszłości. Nie wiem, co będzie dalej, ale w futbolu nigdy nie można niczego zakładać na 100 procent, tu się wszystko może zdarzyć."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)