Neeskens: Henk to Henk, ja to ja

Looky

3 czerwca 2007, 21:17

Brak komentarzy
Być może zbliżający się wielkimi krokami mecz 37. kolejki Barcelona-Espanyol będzie kluczowy dla końcowego układu tabeli La Liga. Asystent Franka Rijkaarda, Johan Neeskens uważa, że Dumę Katalonii czeka ciężki pojedynek.

"To normalne, że w meczu derbowym rywalizuje się na maksimum możliwości. W zeszłym sezonie piłkarze Espanyolu słyszeli z trybun 'Segunda' i na pewno teraz mają to w pamięci. Jeśli ja byłbym aktualnie na ich miejscu i słyszałbym takie słowa od stutysięcznej publiczności, byłbym wściekły i w następnym spotkaniu z Barçą zagrałbym na 120%, żeby zwyciężyć. Wiemy co musimy zrobić bo oni zagrają najlepiej jak potrafią" - mówił.

"Pięć albo sześć tygodni temu mówiłem, że po meczu z Espanyolem zostaniemy mistrzami. Ciągle tak myślę i wierzę, że Zaragoza pokona Real, Mallorca zremisuje z Sevillą, a my wygramy swój mecz 2:0. Jestem przekonany, że zdobędziemy tytuł" - dodał Neeskens.

"Jestem szczęśliwy. Przybyłem tutaj z marzeniami, by zdobyć wiele tytułów. Mamy nadzieję wygrać ligę" mówił na temat swojej pracy na Camp Nou zaznaczając jednocześnie, że niestraszne mu porównania do swego poprzednika, Henka Ten Cate. "Każda osoba ma własne umiejętności. Henk był wspaniałym trenerem, wykonał w Barcelonie wielką pracę. Każdy ma własne metody, którymi się kieruje. Nie można powiedzieć, że Ten Cate to dobry trener, to zła polityka. Oznaczałoby to, że on jedyny jest geniuszem, a inni nie. Tak naprawdę to zależy od tego jaka sytuacja ma miejsce i gdzie ma miejsce. Na boisku albo w szatni. Nie martwi mnie, że porównują mnie do niego. Henk to Henk, a ja to ja".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze