Henry - crack w cenie cracka

Barman

24 czerwca 2007, 14:18

Brak komentarzy
Sporo wody upłynęło już w Wiśle od momentu, kiedy Johan Cruyff w 1973 r. przychodził do FC Barcelony w glorii najdroższego zawodnika w historii klubu. Blaugrana zapłaciła wtedy za niego Ajaxowi 60 mln peset.

Rekord ten przetrwał ładnych parę lat i został pobity dopiero przez Maradonę w 1982 r. - kiedy to Barça zapłaciła za Argentyńczyka 10 mln dolarów. Następnie był transfer Ronaldo w 1996 r, za ponad 20 mln dolarów.

24 miliony euro zapłacone za niemal 30-letniego Thierry'ego Henry w porównaniu z poprzednimi transferami nie wydaje się być kwotą wybitnie wygórowaną. Ronaldinho kosztował 30 mln euro, kiedy go sprowadzano miał 23 lata, Deco: 15 mln - 26 lat, Eto'o: 27 mln - 23 lata. Dla niektórych więc wiek Titiego może tu być pewną barierą, lecz gdy przypomnimy sobie transfery w erze Gasparta, to nie można na pewno żałować tych 24 mln:

- Overmars (39,6 mln)
- Saviola (36 mln)
- Gerard (21,6 mln)
- Geovanni (20,6 mln)
- Christanval (16,8 mln)
- Rochemback (14,8 mln).

Także w tym oknie transferowym mieliśmy już kilka bardzo wysokich transferów. Przoduje w nich Man United, które wyłożyło 31,5 mln za Andersona, 25,5 mln za Naniego i 25 mln za Hargeavesa. Bayern za Ribery'ego zapłacił Marsylii 25 mln euro.

Ikonografika 'MD'

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze