Henry grał przeciwko Barcelonie trzy razy

Coogar

26 czerwca 2007, 11:26

Brak komentarzy
Thierry, podczas całej swojej kariery, zagrał przeciwko swojemu nowemu zespołowi trzy razy, jednak nigdy nie schodził z boiska jako zwycięzca. Podczas finału Ligi Mistrzów w Paryżu był jednym z najlepszych piłkarzy na murawie, jednak nie uratowało to Arsenalu od porażki.

Wszystkie mecze przeciwko Barcelonie Thierry rozegrał w trykocie Arsenalu Londyn, jednak francuski napastnik nie zdołał w żadnym z nich zdobyć bramki. Tylko raz zagrał przeciwko zespołowi ze stolicy Katalonii pełne 90 minut. Było to 17 maja 2006 roku, w Paryżu, podczas finału Champions League. W pozostałych dwóch meczach przebywał na boisku mniej niż ćwierć godziny.

Liga Mistrzów, 1999-2000

Henry dołączył do Arsenalu z Juventusu Turyn w 1999 roku. W tym sezonie Kanonierzy zostali umieszczeni w grupie wraz z FC Barceloną, szwedzkim AIK Solna i włoską Fiorentiną.

Pierwszy mecz fazy grupowej między tymi dwoma zespołami rozgrywany był na Camp Nou 29 września i zakończył się wynikiem 1:1. Henry, który zmienił Parlour'a w 75. minucie był młodym zawodnikiem z wielkim potencjałem, jednak nie dawało mu to miejsca w wyjściowej jedenastce Arsene'a Wengera.

Drugi mecz rozegrano na Wembley, ponieważ ten stadion preferowali Kanonierzy, jeśli chodzi o mecze Ligi Mistrzów (trzeba wspomnieć, że w tamtych czasach ich stadionem było 'stare' Highbury). Thierry raz jeszcze zaczął spotkanie na ławce, z której nie zszedł aż do 78. minuty, kiedy to jego drużyna przegrywała już 1:4. Wejście Henry'ego pobudziło linię ofensywną jego zespołu i pomogło w zdobyciu bramki przez Overmarsa, który to trafił do siatki Barcelony pięć minut przed zakończeniem spotkania.

Paryski finał

Minęło sześć lat zanim ścieżki tych dwóch klubów znowu się skrzyżowały, oczywiście nigdzie indziej jak w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Był to finał rozgrywany na Saint Denis. Wtedy już, Thierry uznawany był za jednego z najlepszych piłkarzy na globie i był lokalnym bohaterem w północnym Londynie, więc nie musiał zaczynać tego spotkania na ławce.

Jedną z ozdób tego spotkania był pojedynek między Henry'm a golkiperem Barcelony - Victorem Valdésem. Thierry bez wątpienia był najlepszym graczem Arsenalu na boisku jednak mecz swojego życia rozgrywał także portero Dumy Katalonii przez co francuskiemu napastnikowi nie udało się zapisać na swoim koncie, choćby jednego trafienia. Jak każdy zapewne wie, mecz skończył się wynikiem 2:1 dla Barcelony, a historyczne bramki zdobywali Samuel Eto'o i Juliano Belletti.

[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze