Gudjohnsen gotowy do rywalizacji z Henrym i Eto'o
Ojciec Eidura Gudjohnsena zasugerował, że napastnik wciąż ma ochotę udowodnić, iż sprowadzenie go do Barcelony było słuszną decyzją. Niemniej jednak nie wyklucza ostatecznie powrotu syna do Anglii. Arnor Gudjohnsen powiedział w wiadomościach stacji Sky Sports, że nie wyobraża sobie, aby Thierry Henry i Samuel Eto'o grali razem przez cały sezon. Oznajmił również, iż jego syn jest bardzo mocno zmotywowany i ciężko trenuje w Islandii, gdzie spędza urlop, aby być dobrze przygotowanym w nadchodzącym sezonie.
"Władze klubu dały nam do zrozumienia, że jeśli Eidur postanowi kontynuować swoją karierę na Camp Nou, będą szczęśliwi z takiego obrotu spraw"- powiedział ojciec napastnika, a także dodał, że: "Mój syn grał przecież w zespole Chelsea, gdzie występuje wielu wspaniałych piłkarzy i swoją pozycję w klubie sam musiał sobie wywalczyć, do czego będzie równie konsekwentnie dążył w Barcelonie".
Arnor Gudjohnsen nie przejmuje się plotkami, według których Duma Katalonii wymuszałaby na Islandczyku rozglądanie się za nowym pracodawcą: "Na dzień dzisiejszy mój syn jest graczem Barcelony, z którą ma kontrakt ważny jeszcze przez trzy lata. Zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnimi czasy pojawiło się wiele spekulacji na temat przyszłości Eidura, ale on sam widzi siebie w nadchodzącym sezonie w barwach Dumy Katalonii. Żaden zespół się ze mną nie kontaktował i póki co jedyne informacje, które do mnie docierają są wyssanymi z palca plotkami".
Jednakże ojciec Gudjohnsena (będący jednocześnie jego agentem) przyznał, że gdyby jego syn postanowił odejść z Barçy, prawdopodobnie powróciłby na Wyspy: "Znamy dobrze Premiership, w której Eidur spędził wiele fantastycznych lat. Póki co nie myślimy jednak o tym, ale nigdy nie wiesz co będzie w przyszłości. Uważam, że Anglia byłaby wtedy najbardziej oczywistą z dróg, którą mielibyśmy wówczas podążyć".
[źródło: Goal]
"Władze klubu dały nam do zrozumienia, że jeśli Eidur postanowi kontynuować swoją karierę na Camp Nou, będą szczęśliwi z takiego obrotu spraw"- powiedział ojciec napastnika, a także dodał, że: "Mój syn grał przecież w zespole Chelsea, gdzie występuje wielu wspaniałych piłkarzy i swoją pozycję w klubie sam musiał sobie wywalczyć, do czego będzie równie konsekwentnie dążył w Barcelonie".
Arnor Gudjohnsen nie przejmuje się plotkami, według których Duma Katalonii wymuszałaby na Islandczyku rozglądanie się za nowym pracodawcą: "Na dzień dzisiejszy mój syn jest graczem Barcelony, z którą ma kontrakt ważny jeszcze przez trzy lata. Zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnimi czasy pojawiło się wiele spekulacji na temat przyszłości Eidura, ale on sam widzi siebie w nadchodzącym sezonie w barwach Dumy Katalonii. Żaden zespół się ze mną nie kontaktował i póki co jedyne informacje, które do mnie docierają są wyssanymi z palca plotkami".
Jednakże ojciec Gudjohnsena (będący jednocześnie jego agentem) przyznał, że gdyby jego syn postanowił odejść z Barçy, prawdopodobnie powróciłby na Wyspy: "Znamy dobrze Premiership, w której Eidur spędził wiele fantastycznych lat. Póki co nie myślimy jednak o tym, ale nigdy nie wiesz co będzie w przyszłości. Uważam, że Anglia byłaby wtedy najbardziej oczywistą z dróg, którą mielibyśmy wówczas podążyć".
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)