Madryt ani Barcelona nie interesują Chivu
Reprezentant Cristiana Chivu, Giovanni Becali ujawnił, że jego klient nie chce zasilić ani Realu Madryt, ani Barcelony. Intencją Rumuna jest wypełnienie kontraktu z Romą, a jeśli to nie będzie możliwe, piłkarz chce pozostać we Włoszech. "Madryt nas nie interesuje, podobnie jak Barcelona" - mówił.
"Nie mamy zamiaru negocjować z tymi dwoma klubami, podobnie jak Chivu nie chce przeprowadzki za granicę. Oba te zespoły o tym wiedzą. Zawodnik chce pozostać we Włoszech i Roma zdaje sobie sprawę, że nie jest on zainteresowany takim transferem. Jeśli przyjdzie czas, że klub będzie potrzebował pieniędzy i zdecyduje się sprzedać gracza, uczyni to na własną odpowiedzialność" - mówił Becali.
Agent Chivu przyznał także, że zawodnik nie był zainteresowany przedłużeniem kontraktu z Romą ze względu na niesatysfakcjonujące zarobki. "To nie była oferta klubu, który naprawdę chce zatrzymać u siebie piłkarza mogącego zarabiać dużo więcej w innej drużynie podobnej klasy. Rok temu władze Romy zaznaczały, że obok Tottiego i Mexesa, Chivu jest najważniejszym graczem zespołu. Powiedzieli, że jest jednym z tych, na których bardzo liczą, lecz ich propozycja jest wielce rozczarowująca" - podkreślił.
"Cristian będzie uczestniczył w przedsezonowych przygotowaniach z Romą. Jeśli jego klub zdecyduje się go sprzedać, będzie to już osobna historia" - podsumował Becali. W czerwcu 2008 roku Chivu będzie mógł opuścić Rzym na zasadzie prawa Bosmana.
[źródło: Goal]
"Nie mamy zamiaru negocjować z tymi dwoma klubami, podobnie jak Chivu nie chce przeprowadzki za granicę. Oba te zespoły o tym wiedzą. Zawodnik chce pozostać we Włoszech i Roma zdaje sobie sprawę, że nie jest on zainteresowany takim transferem. Jeśli przyjdzie czas, że klub będzie potrzebował pieniędzy i zdecyduje się sprzedać gracza, uczyni to na własną odpowiedzialność" - mówił Becali.
Agent Chivu przyznał także, że zawodnik nie był zainteresowany przedłużeniem kontraktu z Romą ze względu na niesatysfakcjonujące zarobki. "To nie była oferta klubu, który naprawdę chce zatrzymać u siebie piłkarza mogącego zarabiać dużo więcej w innej drużynie podobnej klasy. Rok temu władze Romy zaznaczały, że obok Tottiego i Mexesa, Chivu jest najważniejszym graczem zespołu. Powiedzieli, że jest jednym z tych, na których bardzo liczą, lecz ich propozycja jest wielce rozczarowująca" - podkreślił.
"Cristian będzie uczestniczył w przedsezonowych przygotowaniach z Romą. Jeśli jego klub zdecyduje się go sprzedać, będzie to już osobna historia" - podsumował Becali. W czerwcu 2008 roku Chivu będzie mógł opuścić Rzym na zasadzie prawa Bosmana.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)