Cesc odrzucił superofertę Realu Madryt
Cesc Fabregas pozostanie w Arsenalu. Telefonujący do niego Ramon Calderón i Pedja Mijatovic usłyszeli, że młody Hiszpan podjął decyzję - będzie kontynuował swoją piłkarską karierę na Emirates Stadium.
Były gracz Barçy spotkał się w środę z Arsene Wengerem, by poinformować go, iż otrzymał 'super-ofertę' z Realu Madryt i potrzebuje 24 godziny czasu na przemyślenie decyzji. Wczoraj piłkarz odmówił już działaczom madryckiego klubu i postanowił, że wypełni swój kontrakt z "Kanonierami", który obowiązuje go do 2014 roku. "Jestem bardzo wdzięczny Realowi i to dla mnie wielki zaszczyt, że wykazywali zainteresowanie moją osobą. To była trudna decyzja, lecz po odejściu Henry'ego nie mogłem opuścić tej drużyny" - mówił Cesc na łamach "Radio Marca".
Fabregas jest świadomy, że po sprzedaży Titiego spocznie na nim większa odpowiedzialność. "Czuję na sobie wielką odpowiedzialność. Moje odejście w takim momencie nie byłoby dobre ani dla klubu, ani dla mnie samego" - mówił dziękując jednocześnie za zaufanie jakim obdarzył go Wenger.
Calderon oferował byłemu graczowi Dumy Katalonii 6 mln euro za sezon gry, a Arsenalowi był skłonny zapłacić za niego 21,5 mln funtów. Nie musi, piłkarz pozostaje w Londynie.
[źródło: Sport/Goal]
Były gracz Barçy spotkał się w środę z Arsene Wengerem, by poinformować go, iż otrzymał 'super-ofertę' z Realu Madryt i potrzebuje 24 godziny czasu na przemyślenie decyzji. Wczoraj piłkarz odmówił już działaczom madryckiego klubu i postanowił, że wypełni swój kontrakt z "Kanonierami", który obowiązuje go do 2014 roku. "Jestem bardzo wdzięczny Realowi i to dla mnie wielki zaszczyt, że wykazywali zainteresowanie moją osobą. To była trudna decyzja, lecz po odejściu Henry'ego nie mogłem opuścić tej drużyny" - mówił Cesc na łamach "Radio Marca".
Fabregas jest świadomy, że po sprzedaży Titiego spocznie na nim większa odpowiedzialność. "Czuję na sobie wielką odpowiedzialność. Moje odejście w takim momencie nie byłoby dobre ani dla klubu, ani dla mnie samego" - mówił dziękując jednocześnie za zaufanie jakim obdarzył go Wenger.
Calderon oferował byłemu graczowi Dumy Katalonii 6 mln euro za sezon gry, a Arsenalowi był skłonny zapłacić za niego 21,5 mln funtów. Nie musi, piłkarz pozostaje w Londynie.
[źródło: Sport/Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)