Tylko wypożyczenie szansą dla Dos Santosa?
Restrykcyjne przepisy LFP jasno określające ilość obcokrajowców w każdym zespole La Liga, mogą uniemożliwić występy w pierwszym zespole Barçy Giovaniemu Dos Santosowi. Katalończycy mają już w składzie kilku ważnych piłkarzy spoza Unii Europejskiej, którzy stanowią o sile obecnego zespołu.
Dos Santos może zostać wypożyczony, jeśli Barcelonie nie uda załatwić się dla niego hiszpańskiego paszportu. Jeszcze niedawno wydawało się, że nie będzie z tym problemu, lecz okazuje się, że sprawa jest trudniejsza niż przypuszczano. W tej chwili trzy miejsca w składzie dla piłkarzy spoza Unii zajmują Ronaldinho, Eto'o i Yaya Toure. Wszyscy mają być kluczowymi postaciami Dumy Katalonii w przyszłym sezonie. Na starania o hiszpańskie obywatelstwo Barça ma czas do 31. sierpnia. Okazuje się, że o hiszpański paszport trudniej nawet dla Eto'o i Gaúcho niż Giovanniego. Yaya Toure ma do niego najdalej, bowiem dopiero w czerwcu zawitał na Półwysep Iberyjski.
Kilka tygodni temu o wypożyczenie Dos Santosa starał się meksykański Chivas, lecz działacze Barçy stanowczo odmówili. Gra Meksykanina w ojczyźnie jest jednak możliwa, bowiem sam przyznał, że jeśli miałby wrócić za ocean, zdecydowanie wybrałby Club America lub zespół z Monterrey.
[źródło: Goal]
Dos Santos może zostać wypożyczony, jeśli Barcelonie nie uda załatwić się dla niego hiszpańskiego paszportu. Jeszcze niedawno wydawało się, że nie będzie z tym problemu, lecz okazuje się, że sprawa jest trudniejsza niż przypuszczano. W tej chwili trzy miejsca w składzie dla piłkarzy spoza Unii zajmują Ronaldinho, Eto'o i Yaya Toure. Wszyscy mają być kluczowymi postaciami Dumy Katalonii w przyszłym sezonie. Na starania o hiszpańskie obywatelstwo Barça ma czas do 31. sierpnia. Okazuje się, że o hiszpański paszport trudniej nawet dla Eto'o i Gaúcho niż Giovanniego. Yaya Toure ma do niego najdalej, bowiem dopiero w czerwcu zawitał na Półwysep Iberyjski.
Kilka tygodni temu o wypożyczenie Dos Santosa starał się meksykański Chivas, lecz działacze Barçy stanowczo odmówili. Gra Meksykanina w ojczyźnie jest jednak możliwa, bowiem sam przyznał, że jeśli miałby wrócić za ocean, zdecydowanie wybrałby Club America lub zespół z Monterrey.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)