Henry rozstaje się z żoną
Nowy napastnik Barçy, Thierry Henry po czterech latach małżeństwa rozstał się ze swoją żoną Claire, o czym poinformował wczoraj wieczorem prawnik piłkarza. Jednocześnie zaprzeczono pogłoskom, jakoby transfer do Barcelony miał jakikolwiek związek z tą separacją.
Henry poślubił Claire, angielską modelkę dobrze znaną na wybiegu jako Nicole Merry, w lipcu 2003 roku. Owocem tego małżeństwa jest 2-letnia córka pary, Tea Henry. Jedyne oficjalne wypowiedzi piłkarza można było uzyskać za pośrednictwem jego prawnika: "Thierry jest oczywiście bardzo smutny z powodu rozpadu jego małżeństwa. Teraz musi iść dalej ze swoim życiem i utrzymać możliwie najlepsze relacje z Claire dla dobra jego córki, którą bardzo kocha".
Pełnomocnik Francuza szczególny nacisk położył na transferze do Barcelony: "Wbrew temu co opublikowano w niektórych gazetach, Henry zdecydował się na transfer do FC Barcelony, jedynie z przyczyn sportowych. Żądamy od mass mediów by szanowały prywatność obu stron w tym trudnym dla obojga okresie życia".
Angielski brukowiec "The Sun" poświęcił tej sprawie swoją dzisiejszą okładkę. W artykule tabloid opisał samotne "życie" piłkarza w paryskich kasynach. Całość opatrzono nagłówkiem "Barçaloner?" będącym grą słów pomiędzy słowem Barcelonista a faktem, że zawodnik jest obecnie samotny (z ang. "loner").
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
Henry poślubił Claire, angielską modelkę dobrze znaną na wybiegu jako Nicole Merry, w lipcu 2003 roku. Owocem tego małżeństwa jest 2-letnia córka pary, Tea Henry. Jedyne oficjalne wypowiedzi piłkarza można było uzyskać za pośrednictwem jego prawnika: "Thierry jest oczywiście bardzo smutny z powodu rozpadu jego małżeństwa. Teraz musi iść dalej ze swoim życiem i utrzymać możliwie najlepsze relacje z Claire dla dobra jego córki, którą bardzo kocha".
Pełnomocnik Francuza szczególny nacisk położył na transferze do Barcelony: "Wbrew temu co opublikowano w niektórych gazetach, Henry zdecydował się na transfer do FC Barcelony, jedynie z przyczyn sportowych. Żądamy od mass mediów by szanowały prywatność obu stron w tym trudnym dla obojga okresie życia".
Angielski brukowiec "The Sun" poświęcił tej sprawie swoją dzisiejszą okładkę. W artykule tabloid opisał samotne "życie" piłkarza w paryskich kasynach. Całość opatrzono nagłówkiem "Barçaloner?" będącym grą słów pomiędzy słowem Barcelonista a faktem, że zawodnik jest obecnie samotny (z ang. "loner").
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)