Maxi López może skończyć w Marsylii
Maxi López to kolejny piłkarz, który w najbliższym czasie prawdopodobnie opuści szeregi FC Barcelony. Argentyński napastnik nie był w stanie osiągnąć porozumienia z portugalskim Sportingiem Lizbona, dlatego teraz jego celem jest Olympique Marsylia.
Francuski klub interesował się już sytuacją Maxiego, gdyż jego profil i charakterystyka techniczna bardzo odpowiadają trenerowi zespołu Jose Anigo, o czym mówił on na łamach portalu pewnego francuskiego dziennika.
Barça będzie się starała zgarnąć możliwie największą część z sumy sześciu milionów euro, jakie zapłaciła River Plate za ich piłkarza. Oczywiście opcja wypożyczenia, jak to miało miejsce w zeszłym roku w przypadku RCD Mallorca, nie jest wykluczona. Niemniej opcja zakupu zawodnika kosztowałaby Olympique 4-5 mln euro. Z drugiej strony cała operacja może przeciągnąć się w czasie i znaleźć swój finał dopiero w sierpniu.
Maxi nie znajduje się w planach sztabu trenerskiego Barçy, czego potwierdzeniem jest niedawna próba sprzedaży piłkarza do Sportingu. Klub z Lizbony w ostatniej chwili wycofał się z transferu, kiedy to okazało się, że nie jest w stanie zagwarantować mu pensji porównywalnej do tej otrzymywanej w zespole FC Barcelony.
[źródło: Sport]
Francuski klub interesował się już sytuacją Maxiego, gdyż jego profil i charakterystyka techniczna bardzo odpowiadają trenerowi zespołu Jose Anigo, o czym mówił on na łamach portalu pewnego francuskiego dziennika.
Barça będzie się starała zgarnąć możliwie największą część z sumy sześciu milionów euro, jakie zapłaciła River Plate za ich piłkarza. Oczywiście opcja wypożyczenia, jak to miało miejsce w zeszłym roku w przypadku RCD Mallorca, nie jest wykluczona. Niemniej opcja zakupu zawodnika kosztowałaby Olympique 4-5 mln euro. Z drugiej strony cała operacja może przeciągnąć się w czasie i znaleźć swój finał dopiero w sierpniu.
Maxi nie znajduje się w planach sztabu trenerskiego Barçy, czego potwierdzeniem jest niedawna próba sprzedaży piłkarza do Sportingu. Klub z Lizbony w ostatniej chwili wycofał się z transferu, kiedy to okazało się, że nie jest w stanie zagwarantować mu pensji porównywalnej do tej otrzymywanej w zespole FC Barcelony.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)