Szkockie tournee pod presją dziennikarzy
Zespół Barcelony uda się jutro do Szkocji, by tam rozegrać dwa mecze towarzyskie. Katalońska ekipa zakwaterowana zostanie w spokojnym mogłoby się wydawać Saint Andrews, która to miejscowość będzie dla drużyny bazą wypadową na treningi i spotkania z Dundee oraz Hearts.
To co może niepokoić to fakt, iż oprócz 35 katalońskich dziennikarzy, którzy co roku podróżują z Barceloną w trakcie jej przygotowań do sezonu, w Saint Andrews znajdzie się również 100 przedstawicieli brytyjskich mediów (BBC, Sky Sports, Daily Mail czy The Sun) oraz 10 francuskich żurnalistów. Łącznie da to liczbę blisko 150 dziennikarzy, którzy będą śledzić poczynania Barçy - to więcej niż gromadzą ich konferencje prasowe po meczach Ligi Mistrzów. Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że idea spokojnych przygotowań w Szkocji nie będzie miała w tym przypadku prawa bytu.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest na pewno fakt, że brytyjscy żurnaliści po raz pierwszy będą mieli okazję obserwować Henry'ego w barwach Azulgrana. To będzie jego pierwsza od czasów wyjazdu z Londynu podróż na Wyspy. Frank Rijkaard zapowiedział już, że Francuz wybiegnie na boisko w meczach z Dundee i Hearts, Brytyjczycy nie chcą więc zmarnować takiej okazji.
W związku z takim obrotem spraw, władze Barcelony muszą podjąć działania zmierzające do zminimalizowania wpływu mediów na piłkarzy. Szkockie tournee to pierwszy etap przygotowań do nowego sezonu, dlatego tak ważna jest koncentracja i spokojne treningi.
[źródło: Sport]
To co może niepokoić to fakt, iż oprócz 35 katalońskich dziennikarzy, którzy co roku podróżują z Barceloną w trakcie jej przygotowań do sezonu, w Saint Andrews znajdzie się również 100 przedstawicieli brytyjskich mediów (BBC, Sky Sports, Daily Mail czy The Sun) oraz 10 francuskich żurnalistów. Łącznie da to liczbę blisko 150 dziennikarzy, którzy będą śledzić poczynania Barçy - to więcej niż gromadzą ich konferencje prasowe po meczach Ligi Mistrzów. Nietrudno oprzeć się wrażeniu, że idea spokojnych przygotowań w Szkocji nie będzie miała w tym przypadku prawa bytu.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest na pewno fakt, że brytyjscy żurnaliści po raz pierwszy będą mieli okazję obserwować Henry'ego w barwach Azulgrana. To będzie jego pierwsza od czasów wyjazdu z Londynu podróż na Wyspy. Frank Rijkaard zapowiedział już, że Francuz wybiegnie na boisko w meczach z Dundee i Hearts, Brytyjczycy nie chcą więc zmarnować takiej okazji.
W związku z takim obrotem spraw, władze Barcelony muszą podjąć działania zmierzające do zminimalizowania wpływu mediów na piłkarzy. Szkockie tournee to pierwszy etap przygotowań do nowego sezonu, dlatego tak ważna jest koncentracja i spokojne treningi.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)