Laporta: Calderón powiedział, że nie interesuje go Iniesta
Zainteresowanie Realu Madryt Andresem Iniesta staje się coraz poważniejsze. Po ostatniej rozmowie pomiędzy prezydentem Realu a Joanem Laportą ten pierwszy zaczął nawet rozważać zapłacenie klauzuli odejścia, bowiem od porozumienia z włodarzami Barcelony dzieliła go olbrzymia droga.
W wywiadzie udzielonym "Marce" Calderón otwarcie przyznał, że interesuje go pozyskanie Iniesty oraz iż dzwonił do Laporty, by mu zakomunikować, że nie ma zamiaru prowadzić wrogich negocjacji ani płacić klauzuli odejścia. Prezydent Barcelony potwierdza telefon od Calderona "z Argentyny, aby poinformować, że wcale nie chcieliby pozyskać Iniesty, a ja nie powiedziałem nic co by ich interesowało. Stwierdziłem, że ten piłkarz nie jest na sprzedaż.".
Wyjaśnienia Laporty na niewiele się zdały, bowiem działacze Blancos nie pogodzili się z odmową. Tego samego dnia, kiedy ta wiadomość "uciekła" z klubu, Real Madryt rozpoczął negocjacje. Los Merengues chcą się porozumieć w sprawie transferu pomocnika Barcelony, jednak Laporta zaprzecza, że Calderón zaoferował mu spotkanie dotyczące przyszłości tego piłkarza.
W każdym razie, jak mocno nie naciskałby Real, aby Andrés Iniesta założył biały trykot, to gracz i tak pozostanie w Barcelonie, bowiem chciałby kontynuować karierę w barwach Blaugrany i jest jednym z podstawowych elementów w układance Franka Rijkaarda. Holenderski trener podczas pre-sezonu pokazał, że mu ufa, ponieważ dał mu możliwość wystąpienia w obu szkockich spotkaniach towarzyskich, a posadził na ławce Deco, który jak do tej pory praktycznie był nie do zastąpienia.
[źródło: Sport]
W wywiadzie udzielonym "Marce" Calderón otwarcie przyznał, że interesuje go pozyskanie Iniesty oraz iż dzwonił do Laporty, by mu zakomunikować, że nie ma zamiaru prowadzić wrogich negocjacji ani płacić klauzuli odejścia. Prezydent Barcelony potwierdza telefon od Calderona "z Argentyny, aby poinformować, że wcale nie chcieliby pozyskać Iniesty, a ja nie powiedziałem nic co by ich interesowało. Stwierdziłem, że ten piłkarz nie jest na sprzedaż.".
Wyjaśnienia Laporty na niewiele się zdały, bowiem działacze Blancos nie pogodzili się z odmową. Tego samego dnia, kiedy ta wiadomość "uciekła" z klubu, Real Madryt rozpoczął negocjacje. Los Merengues chcą się porozumieć w sprawie transferu pomocnika Barcelony, jednak Laporta zaprzecza, że Calderón zaoferował mu spotkanie dotyczące przyszłości tego piłkarza.
W każdym razie, jak mocno nie naciskałby Real, aby Andrés Iniesta założył biały trykot, to gracz i tak pozostanie w Barcelonie, bowiem chciałby kontynuować karierę w barwach Blaugrany i jest jednym z podstawowych elementów w układance Franka Rijkaarda. Holenderski trener podczas pre-sezonu pokazał, że mu ufa, ponieważ dał mu możliwość wystąpienia w obu szkockich spotkaniach towarzyskich, a posadził na ławce Deco, który jak do tej pory praktycznie był nie do zastąpienia.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)