Barça - siła różnych nacji
Frank Rijkaard nie jest na pewno człowiekiem tolerującym rasizm. Skład Barcelony jest bardzo zróżnicowany, a fakt ten może cieszyć.
Czarnoskórzy zawodnicy są nawozem sukcesu w niemalże każdej dyscyplinie sportu. W piłce nożnej Brazylia i Francja zawsze grają na wysokim poziomie, w NBA w większości rządzą ludzie o ciemnej karnacji, w lekkoatletyce także nie mają sobie równych. Jest to fakt, którego nikt nie może podważyć. Być może i Barcelonie pomoże "czarna siła".
Wyjściowa jedenastka choć dla wielu normalna, tak naprawdę była wyjątkowa. Po raz pierwszy w historii w ekipie wicemistrza Hiszpanii na plac gry wyszło więcej piłkarzy mających ciemny kolor skóry.
Sześciu graczy, którzy być może jeszcze nie raz będą musieli zmierzyć się z głupotą jaką jest rasizm na boiskach. Eric Abidal, Lilliam Thuram, Touré Yaya, Giovani dos Santos, Thierry Henry i Samuel Eto'o - ci piłkarze oraz pięciu innych grali od pierwszej minuty we wczorajszym meczu z Beijing Guoan. Na ławce rezerwowych siedział jeszcze Ronaldinho, który mógł być siódmy.
Szóstka zawodników pochodzi z czterech państw. Aż trzech reprezentuje Francję (Henry, Abidal oraz Thuram), jeden z nich to Meksykanin - Giovani Dos Santos. Kolejni dwaj pochodzą już z Afryki. Samuel Eto'o jest reprezentantem Kamerunu, natomiast Toure pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej.
[źródło: Sport]
Czarnoskórzy zawodnicy są nawozem sukcesu w niemalże każdej dyscyplinie sportu. W piłce nożnej Brazylia i Francja zawsze grają na wysokim poziomie, w NBA w większości rządzą ludzie o ciemnej karnacji, w lekkoatletyce także nie mają sobie równych. Jest to fakt, którego nikt nie może podważyć. Być może i Barcelonie pomoże "czarna siła".
Wyjściowa jedenastka choć dla wielu normalna, tak naprawdę była wyjątkowa. Po raz pierwszy w historii w ekipie wicemistrza Hiszpanii na plac gry wyszło więcej piłkarzy mających ciemny kolor skóry.
Sześciu graczy, którzy być może jeszcze nie raz będą musieli zmierzyć się z głupotą jaką jest rasizm na boiskach. Eric Abidal, Lilliam Thuram, Touré Yaya, Giovani dos Santos, Thierry Henry i Samuel Eto'o - ci piłkarze oraz pięciu innych grali od pierwszej minuty we wczorajszym meczu z Beijing Guoan. Na ławce rezerwowych siedział jeszcze Ronaldinho, który mógł być siódmy.
Szóstka zawodników pochodzi z czterech państw. Aż trzech reprezentuje Francję (Henry, Abidal oraz Thuram), jeden z nich to Meksykanin - Giovani Dos Santos. Kolejni dwaj pochodzą już z Afryki. Samuel Eto'o jest reprezentantem Kamerunu, natomiast Toure pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)