Eto'o: Mister ma decydujący głos

Looky

18 sierpnia 2007, 12:02

Brak komentarzy
Podczas gdy w Thierry Henry uczestniczył w sesji fotograficznej zorganizowanej na jego 30. urodziny, Maxi López żegnał się w szatni z zespołem Azulgrany. Inny napastnik, Samuel Eto'o udał się w tym czasie do pokoju prasowego, gdzie obok Iniesty odpowiadał na pytania dziennikarzy.

"Zespół ma teraz wielu napastników" - rozpoczął Kameruńczyk mając na myśli przyjście do zespołu Thierry'ego Henry. "Mamy też wielu innych zawodników w całej drużynie, różne opcje gry, by wykorzystać walory wszystkich piłkarzy. To dobrze. Jako gracze jesteśmy egoistami, ale trzeba zrozumieć, że partnerzy z zespołu i trener zawsze szukają najlepszego rozwiązania, a Rijkaard stara się podjąć właściwe decyzje. Musimy o tym pamiętać. Nic nie będzie znaczyć to jeśli ktróregoś dnia zasiądę na ławce" - tłumaczył Samuel. "Zaakceptowwać rolę rezerwowego? Nie. Trzeba dawać z siebie wszystko, a Mister podejmuje decyzje" - dodał.

Eto'o był bardzo powściągliwy kiedy zapytano go o 'fantastyczną czwórkę' jaką zostali ochrzczeni czterej gwiazdorzy Barçy. "Mówienie o fantastycznej kombinacji może okazać się zgubne, pamiętajmy co stało się kiedyś z galaktyczną drużyną" - przypomniał. "Kiedy w piłce wyraża się o kimś w taki sposób, jest to przyjemne dla ucha, może stanowić pochlebstwo, ale jednocześnie może utrudnić zadanie, bo rywale będą odpowiednio nastawieni na grę z nami" - ostrzegł.

"Mogę powiedzieć, że mamy najlepszy zespół, w którym są nie tylko wartościowi napastnicy. W pojedynkę niczego nie wygramy. Pomagamy drużynie wygrywać, ale potrzebujemy do tego pozostałych piłkarzy" - kontynuował dodając, że gra na skrzydle nie stanowi dla niego problemu. "Na boisku nie mamy ściśle przypisanych pozycji, czasem trzeba bronić, czasem atakujemy większą ilością zawodników".

Czy Eto'o widzi na boisku obok siebie Ronaldinho, Henry'ego i Messiego? "Nie wiem, to nie należy do moich obowiązków, Mister wie najlepiej czego drużyna potrzebuje. Jeśli zdecyduje on, że mamy zagrać razem, zrobimy to. To nie zależy ode mnie".

Samu puścił w niepamięć kontuzję, która nie pozwalała mu o sobie zapomnieć praktycznie do zakończenia ostatniego sezonu. "W przyszłym miesiącu minie rok od kiedy nabawiłem się tego urazu. Mam za sobą udane przygotowania do sezonu, w piłce nigdy jednak nie wiesz co się może zdarzyć" - mówił analizując dyspozycję jaką może prezentować we wrześniu.

Zapytany o Real Madryt Schustera, Eto'o był konsekwentny i skupił się na samej Barcelonie. "To na co mam nadzieję, to to, że Barça rozpocznie sezon z takim samym nastawieniem jak kilka lat temu. Chcemy dla zespołu jak najlepiej. Jeśli będziemy wystarczająco dobrzy, nie będziemy oglądać się na innych". Samu nie chce słyszeć o tym, że to Duma Katalonii jest faworytem. "To nie tak. Pracujemy nad zgraniem zespołu i odpowiednią formą, lecz to nie znaczy, że w meczu przeciwko Racingowi będziemy już optymalnie przygotowani".

Zapytany o Milan i ciągłe jego zainteresowanie osobą Kameruńczyka, sam zaintersowany odpowiedział wymijająco. "Ile dni zostało do rozpoczęcia La Liga? Teraz myślę tylko o następnym meczu...".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze