Kameni zostaje, Eto'o jedzie
Kameruńczyk Kameni z Espanyolu pozostanie w Barcelonie i uniknie tym samym wyjazdu na spotkanie towarzyskie, które Nieposkromione Lwy rozegrają w Japonii. Powodem są dolegliwości, na które cierpi zawodnik.
Bramkarzowi udało się przekonać odpowiednich ludzi, że nie może pojechać na zgrupowanie i lepszym wyjściem dla niego będzie powrót do pełnej sprawności w klubie. Samuel Eto'o nie dostąpił takiego przywileju (opuszczenia spotkania kadry), choć także o to prosił. Tym samym czeka go wyjazd ledwo na tydzień przed rozpoczęciem zmagań w La Liga. Bramkarz Los Pericos ćwiczył już z kolegami, jednak Ernesto Valverde postanowił dać mu wolne i zdecydował, że w półfinałowym spotkaniu Pucharu Katalonii w Palamos wystąpi Iñaki Lafuente.
Dziś Carlos Kameni zakomunikował, że to federacja postanowiła, że będzie mógł pozostać w Barcelonie. "Dochodzę do siebie po kontuzji i ciągle cierpię na różne dolegliwości", zadeklarował. Kameruńczyk dodał, że brakuje"jeszcze trochę", aby osiągnął najlepszą dyspozycję, choć już jest "lepiej". "Podczas pre-sezonu z powodu kontuzji pracowałem trochę na uboczu drużyny, ale krok po kroku wszystko wraca do starego porządku i zmierza ku zakończeniu leczenia", podkreślił Kamieni.
[źródło: Sport]
Bramkarzowi udało się przekonać odpowiednich ludzi, że nie może pojechać na zgrupowanie i lepszym wyjściem dla niego będzie powrót do pełnej sprawności w klubie. Samuel Eto'o nie dostąpił takiego przywileju (opuszczenia spotkania kadry), choć także o to prosił. Tym samym czeka go wyjazd ledwo na tydzień przed rozpoczęciem zmagań w La Liga. Bramkarz Los Pericos ćwiczył już z kolegami, jednak Ernesto Valverde postanowił dać mu wolne i zdecydował, że w półfinałowym spotkaniu Pucharu Katalonii w Palamos wystąpi Iñaki Lafuente.
Dziś Carlos Kameni zakomunikował, że to federacja postanowiła, że będzie mógł pozostać w Barcelonie. "Dochodzę do siebie po kontuzji i ciągle cierpię na różne dolegliwości", zadeklarował. Kameruńczyk dodał, że brakuje"jeszcze trochę", aby osiągnął najlepszą dyspozycję, choć już jest "lepiej". "Podczas pre-sezonu z powodu kontuzji pracowałem trochę na uboczu drużyny, ale krok po kroku wszystko wraca do starego porządku i zmierza ku zakończeniu leczenia", podkreślił Kamieni.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)