Smolarek oficjalnie w Racingu, debiut przeciwko Barcelonie?

IceMan

25 sierpnia 2007, 01:04

Brak komentarzy
Ebi Smolarek jest już piłkarzem Racingu Santander. Kosztował 4,8 mln euro, podpisał kontrakt na pięć lat. W niedzielę Racing gra z galaktyczną Barceloną na inaugurację Primera Division.

Nie wiadomo jednak, czy Polak będzie miał okazję porównać swoje siły z Fantastyczną Czwórką: Henry, Ronaldinho, Messi, Eto'o. - Na pewno nie wystąpi w pierwszym składzie. Może jednak usiądzie na ławce rezerwowych i wejdzie do gry - mówi "Gazecie" Pedro Fernandez, dziennikarz "Marki" piszący o Racingu. Trener Marcelino García Toral poda skład w sobotę. Tłumaczy, że Smolarka nie może wpuścić w podstawowej jedenastce, bo w niej miejsce zarezerwowane jest dla graczy, którzy przepracowali w klubie okres przygotowawczy. Ale dodaje, że Smolarka ceni i będzie na niego stawiał. Ebi ma szansę być pierwszym od czasów Wojciecha Kowalczyka piłkarzem z Polski, który zdobędzie gola w hiszpańskiej ekstraklasie. Najlepszą okazję miałby już w niedzielę, bo polscy napastnicy słynęli przed laty w Hiszpanii z tego, że najlepiej grają w pojedynkach z potentatami. Jan Urban, dziś trener Legii, zdobył trzy bramki w meczu z Realem Madryt, a Kosecki bywał katem Barcelony. Czy Smolarek pójdzie w ich ślady?

O co będzie grał klub Smolarka? - Jesteśmy kandydatem do spadku - powiedział kilka dni temu nowy trener Marcelino García Toral i poprosił prezesa o sześciu nowych graczy.

Klub, który był rewelacją poprzedniego sezonu, zajmując 10. miejsce, dostał od Valencii za Zigica 20 mln euro i kibice zastanawiali się, jakich graczy sprowadzi za te pieniądze. Tymczasem jeszcze w czwartek w klasyfikacji transferów dziennika "Marca" Racing był na ostatnim miejscu w Primera Division z zerem po stronie wydatków. W sytuacji, gdy pozostałe kluby wydały na nowych graczy aż 454 mln euro, fani Racingu wściekli się na prezesa. Ten obiecywał kilku piłkarzy. Miał być Brazylijczyk Alex Silva z Sao Paolo, miał być Argentyńczyk Pablo Daniel de Muner z Argentinos Junior i reprezentant Francji do lat 21 Habib Bellaid. Wszystkie plany upadły. A jeden z komentatorów "Asa" napisał, że Racing został z "gołym tyłkiem na wietrze". Komentator wyśmiewa prezesa, że robi wszystko bez planu i na ostatnią chwilę, że robi sobie głupie żarty z kibiców, choć przyznaje, że w zeszłym roku Zigic też trafił do Santander jako ostatni. I nie przeszkodziło mu to zostać gwiazdą. Może tak będzie ze Smolarkiem?

W czwartek wreszcie Racing wypożyczył z Espanyolu stopera Sergio Sáncheza i argentyńskiego młodzika Briana Sarmiento z Estudiantes de la Plata. Reprezentant Argentyny do lat 20 miał być wypożyczony z Racingu, by poczekać, aż dojrzeje do I ligi, ale pokazał na treningach, że jest tak dobry, iż ma szansę na grę w pierwszym składzie. Kibiców Racingu to nie uspokoiło. Prawie 15 tys. ludzi kupiło abonamenty na ten sezon nie po to, by oglądać rozpaczliwą walkę o utrzymanie. - Rozumiem tych, którzy mnie krytykują, ale zrozumcie, ja jestem biznesmenem. Muszę dbać o to, by klub zarabiał - tłumaczył Mariano Pernia. Ale przy transferze Smolarka prezes był bardzo zdeterminowany. Wydał na niego 4,8 mln euro. Za mniej Borussia Dortmund nie chciała sprzedać Polaka, bo z tych pieniędzy dostanie tylko połowę, drugie 2,4 mln znajdzie się w kasie Feyenoordu, poprzedniego klubu Smolarka.

W niedzielę Racing gra z Barceloną. Bilety kosztują od 60 do 140 euro. - Nie budujemy drużyny wyłącznie na ten mecz, ale na cały sezon - prezes uspokaja tych fanów Racingu, którzy martwią się, że niektóre wzmocnienia przyszły za późno.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze