Liczy się to, jak się kończy, a nie jak zaczyna
Sztab szkoleniowy FC Barcelony na pewno nie liczył na remis we wczorajszym meczu, tym bardziej, że podczas pre-sezonu Barça odnosiła same zwycięstwa. Niemniej jednak, ostatnie dwa sezony, w których Azulgrana inaugurowała ligę bezbramkowym remisem kończyła jako mistrz Hiszpanii.
Po raz pierwszy miało to miejsce w czasach Louisa van Gaala. Holenderski trener 30 sierpnia 1998r. zremisował 0-0 na... el Sardinero. Pomimo, że był to fatalny rezultat wszystko skończyło się po myśli Katalończyków. Azulgrana została mistrzem 22 maja1999r po meczu na Mendizorroza, w którym pokonała Deportivo Alaves.
Historia lubi się powtarzać i kolejnym szkoleniowcem, którego drużyna w pierwszym spotkaniu bezbramkowo zremisowała, by potem sięgnąć po końcowy sukces, był inny Holender, Frank Rijkaard. Miało to miejsce 27 sierpnia 2005r. W tamtym meczu wystąpili wówczas Valdés, Oleguer, Márquez, Xavi, Iniesta, Deco, Ronaldinho Eto'o, a Sylvinho i Jorquera, oba spotkania oglądali z ławki rezerwowych. Podobnie, jak wówczas wczoraj Barcelona miała swoje okazje do zdobycia gola (np. słupek), ale nie udało się umieścić piłki w siatce rywala. Wracając do sezonu 2005-06 Barça została mistrzem w środę 3 maja, w 36 kolejce na Balaídos.
Jak widać na tych przykładach liczy się to jak się kończy, a nie jak zaczyna. Trzeba tylko pracować. Jeszcze nic nie zostało przegrane...
[źródło: Sport]
Po raz pierwszy miało to miejsce w czasach Louisa van Gaala. Holenderski trener 30 sierpnia 1998r. zremisował 0-0 na... el Sardinero. Pomimo, że był to fatalny rezultat wszystko skończyło się po myśli Katalończyków. Azulgrana została mistrzem 22 maja1999r po meczu na Mendizorroza, w którym pokonała Deportivo Alaves.
Historia lubi się powtarzać i kolejnym szkoleniowcem, którego drużyna w pierwszym spotkaniu bezbramkowo zremisowała, by potem sięgnąć po końcowy sukces, był inny Holender, Frank Rijkaard. Miało to miejsce 27 sierpnia 2005r. W tamtym meczu wystąpili wówczas Valdés, Oleguer, Márquez, Xavi, Iniesta, Deco, Ronaldinho Eto'o, a Sylvinho i Jorquera, oba spotkania oglądali z ławki rezerwowych. Podobnie, jak wówczas wczoraj Barcelona miała swoje okazje do zdobycia gola (np. słupek), ale nie udało się umieścić piłki w siatce rywala. Wracając do sezonu 2005-06 Barça została mistrzem w środę 3 maja, w 36 kolejce na Balaídos.
Jak widać na tych przykładach liczy się to jak się kończy, a nie jak zaczyna. Trzeba tylko pracować. Jeszcze nic nie zostało przegrane...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)