Ronnie: To było niesamowite uczucie
Jak wiemy zaraz po zdobyciu bramki w niedzielnym meczu z Athletic Bilbao, wygranym przez Barçę 3-1, Ronaldinho pobiegł by zadedykować swoje trafienie urodzonemu w lutym 2005 roku synkowi.
Pierwsze spotkanie na Camp Nou w rozpoczętym sezonie było więc wyjątkowe dla gwiazdy Barcelony. Od momentu swoich urodzin mały Joao nigdy nie widział na własne oczy ojca grającego na boisku. Pojedynek Barçy z Bilbao oglądał w towarzystwie mamy Janaíny Viany Mendes i cioci Deisi (siostry Ronniego). Od razu stał się atrakcją trybuny którą zajmował.
Ronaldinho zapytany po meczu o swojego gola powiedział: "Dedykuję go swojemu synkowi. Dedykuję go też wszystkim dzieciom kolegów, ponieważ zawsze zachowują się bardzo grzecznie gdy przychodzą na nasze treningi", Na zakończenie z uśmiechem na twarzy 'Crack' Barcelony dodał: "Joao nigdy nie widział na żywo jak gram. Gdy zdobyłem gola poczułem się wspaniale. To było coś wyjątkowego, niesamowitego".
[źródło: Mundo Deportivo]
Pierwsze spotkanie na Camp Nou w rozpoczętym sezonie było więc wyjątkowe dla gwiazdy Barcelony. Od momentu swoich urodzin mały Joao nigdy nie widział na własne oczy ojca grającego na boisku. Pojedynek Barçy z Bilbao oglądał w towarzystwie mamy Janaíny Viany Mendes i cioci Deisi (siostry Ronniego). Od razu stał się atrakcją trybuny którą zajmował.
Ronaldinho zapytany po meczu o swojego gola powiedział: "Dedykuję go swojemu synkowi. Dedykuję go też wszystkim dzieciom kolegów, ponieważ zawsze zachowują się bardzo grzecznie gdy przychodzą na nasze treningi", Na zakończenie z uśmiechem na twarzy 'Crack' Barcelony dodał: "Joao nigdy nie widział na żywo jak gram. Gdy zdobyłem gola poczułem się wspaniale. To było coś wyjątkowego, niesamowitego".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)