Marc Valiente - by godnie reprezentować Barçę B
Nie ma jeszcze 20 lat, a tego lata zwiedził całkiem pokaźny kawałek świata udając się na pre-sezon z pierwszą drużyną Barcelony, jak miało to kiedyś miejsce w przypadku obecnego gracza Zaragozy, Gerarda Pique. Interesowały się nim takie ekipy jak Valencia czy Sevilla, a Mallorca i Cadiz niemal do końca miały nadzieję, że Blaugrana pozytywnie rozpatrzy ich oferty. No i w końcu Marc Valiente został w Barcelonie, gdzie będzie grał w ... Tercera Division, a więc klasie rozgrywkowej, która na pewno nie jest odpowiednia dla obrońcy z Granollers. Odmowa Azulgrany co do sprzedaży lub nawet wypożyczenia zawodnika wydaje się być trudna do zrozumienia, bo pomimo swojego niebywałego talentu Valiente nie wywalczy sobie miejsca w składzie pierwszej drużyny. Zawodnik jest jednak bardzo potrzebny Barçy B, którą kieruje Pep Guardiola. Jej celem jest rzecz jasna powrót do Segundy B i z całą pewnością protest tej części klubu, co do sprzedaży jej kluczowego gracza, okazał się być decydujący.
"To dla mnie bardzo trudne, ponieważ grałem na Mistrzostwach Świata U'20 i już wtedy interesowało się mną wiele poważnych drużyn, ale teraz wszystko jest już jasne. Klub chce bym godnie reprezentował szeregi Barçy B i teraz moim celem jest takie wykonywanie tego, bym za rok mógł grać w pierwszej drużynie", wyjaśnił zawodnik. "Mallorca chciała mnie kupić i negocjowała transfer niemal do zamknięcia okienka transferowego, ale Barça nie chciała na to przystać. Cadiz próbowało mnie wypożyczyć, a wcześniej moją sytuacją interesowały się Levante, Valencia i Sevilla", dodał Marc.
Powrót do Segundy B jest celem drużyny, a największe oczekiwania pokłada się właśnie w Valiente, który jest kapitanem. "Nie zostało nam do zrobienia nic innego niż awansować, musimy dołożyć ku temu wszelkich starań".
[źródło: Sport]
"To dla mnie bardzo trudne, ponieważ grałem na Mistrzostwach Świata U'20 i już wtedy interesowało się mną wiele poważnych drużyn, ale teraz wszystko jest już jasne. Klub chce bym godnie reprezentował szeregi Barçy B i teraz moim celem jest takie wykonywanie tego, bym za rok mógł grać w pierwszej drużynie", wyjaśnił zawodnik. "Mallorca chciała mnie kupić i negocjowała transfer niemal do zamknięcia okienka transferowego, ale Barça nie chciała na to przystać. Cadiz próbowało mnie wypożyczyć, a wcześniej moją sytuacją interesowały się Levante, Valencia i Sevilla", dodał Marc.
Powrót do Segundy B jest celem drużyny, a największe oczekiwania pokłada się właśnie w Valiente, który jest kapitanem. "Nie zostało nam do zrobienia nic innego niż awansować, musimy dołożyć ku temu wszelkich starań".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)