Eusebio: Giovani i Bojan są niesamowici
Jeden ze szkoleniowców FC Barcelony, Eusebio Sacristan, udzielił wczoraj krótkiej wypowiedzi na antenie COM Ràdio, w której poruszył kwestię dwóch nowych zawodników pierwszej ekipy Dumy Katalonii: Meksykanina Giovaniego dos Santosa i Katalończyka Bojana Krkica. Najpierw Eusebio stwierdził, że "w tym wieku piłkarz powinien występować regularnie, tak jak miało to miejsce w przypadku Leo. Na razie jest jednak jeszcze za wcześnie i nie ma takiej zdecydowanej konieczności".
Asystent Rijkaarda bardzo smuci się z tego, że zespół jeszcze nie może korzystać z usług gracza z Linyoli, mimo że ten został włączony do pierwszej drużyny. "Miejmy nadzieję, że wróci z Korei umotywowany, to wielka szkoda, że nie może zagrać w finale. Po stracie Samuela Eto'o będzie dla nas ważnym wzmocnieniem i mamy zamiar traktować go jak każdego członka zespołu".
Hiszpan uważa, że Giovanni i Bojan "są bardzo produktywni, dostrzega się ich śmiałość i brawurę, co sprawia, że mamy do nich wielkie zaufanie. Mamy linię, która dokona wielkiego postępu". Z drugiej strony Eusebio hamuje zainteresowanie oboma zawodnikami, bowiem jak twierdzi zbyt duże oczekiwania i wymagania mogą przeszkodzić im w odpowiednim rozwoju. "Są młodzi i muszą się ogrywać, ale raczej w meczach nie niosących ze sobą zbyt dużej presji. Nie możemy jej na nich nakładać".
Trzeci trener Azulgrany wypowiedział się także na temat pracy, którą zespół wykonał podczas pierwszych dni zmagań w La Liga. "Trzeba ją kontynuować skupiając się na trzonie ekipy, ale nie mówimy, że w ciągu tygodnia nie dokonamy jakichś zmian, które podniosą poziom rywalizacji".
Na końcu Eusebio powiedział parę słów o adaptacji Henry'ego w Barçy. Hiszpan widzi w nim wielkie pragnienie do odnoszenia sukcesów z Blaugraną. "Jest na dobrej drodze i bardzo blisko osiągnięcia tego. Wszyscy nowi gracze muszą się dostosować do sposobu pracy ekipy, ale po Henry'm widać, że bardzo chce dokonywać wielu rzeczy".
[źródło: Sport]
Asystent Rijkaarda bardzo smuci się z tego, że zespół jeszcze nie może korzystać z usług gracza z Linyoli, mimo że ten został włączony do pierwszej drużyny. "Miejmy nadzieję, że wróci z Korei umotywowany, to wielka szkoda, że nie może zagrać w finale. Po stracie Samuela Eto'o będzie dla nas ważnym wzmocnieniem i mamy zamiar traktować go jak każdego członka zespołu".
Hiszpan uważa, że Giovanni i Bojan "są bardzo produktywni, dostrzega się ich śmiałość i brawurę, co sprawia, że mamy do nich wielkie zaufanie. Mamy linię, która dokona wielkiego postępu". Z drugiej strony Eusebio hamuje zainteresowanie oboma zawodnikami, bowiem jak twierdzi zbyt duże oczekiwania i wymagania mogą przeszkodzić im w odpowiednim rozwoju. "Są młodzi i muszą się ogrywać, ale raczej w meczach nie niosących ze sobą zbyt dużej presji. Nie możemy jej na nich nakładać".
Trzeci trener Azulgrany wypowiedział się także na temat pracy, którą zespół wykonał podczas pierwszych dni zmagań w La Liga. "Trzeba ją kontynuować skupiając się na trzonie ekipy, ale nie mówimy, że w ciągu tygodnia nie dokonamy jakichś zmian, które podniosą poziom rywalizacji".
Na końcu Eusebio powiedział parę słów o adaptacji Henry'ego w Barçy. Hiszpan widzi w nim wielkie pragnienie do odnoszenia sukcesów z Blaugraną. "Jest na dobrej drodze i bardzo blisko osiągnięcia tego. Wszyscy nowi gracze muszą się dostosować do sposobu pracy ekipy, ale po Henry'm widać, że bardzo chce dokonywać wielu rzeczy".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)