Krkic chcę jak najszybciej wrócić do drużyny
Bojan Krkic powrócił już z Mistrzostw Świata U-17, w których był niewątpliwie jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym zawodnikiem. Jego dobre występy od razu rozbudziły media, które rozpoczęły "negocjacje transferowe". Jednak sam zawodnik nigdzie się nie wybiera i ma nadzieję, że Frank Rijkaard da mu jeszcze jedną szansę udowodnienia swojej przydatności do zespołu.
"Jestem nieco zazdrosny widząc Giovaniego grającego w meczu Primera Division" - żartował Bojan.
"Uważam, że to naprawdę dobry zawodnik, który bardzo ciężko pracuje."
"Postaram się pokazać na treningu z jak najlepszej strony, tak szybko jak to tylko możliwe. Będę stopniowo poprawiał swoje umiejętności i starał się wykorzystać każdą szansę gry jaką otrzymam."
Krkic był z Barceloną w Szkocji na przedsezonowych meczach towarzyskich, jednak musiał opuścić drużynę, ze względu na powołanie do reprezentacji na Mistrzostwa Świata. Aczkolwiek Bojan nie żałuje, że pojechał na ten turniej.
"Ciężko było wyjechać" - przyznał. "To nie ma nic wspólnego z grą dla reprezentacji, ponieważ występ w Mistrzostwach Świata był naprawdę niesamowity, ale zbiegło się to akurat w momencie kiedy spełniały się moje marzenia o grze w pierwszej drużynie FC Barcelony."
"Wszystko potoczyło się dobrze. Czułem się dobrze w domu pośród kolegów z drużyny i ogólnie było bardzo fajnie."
"Kiedy tylko zaczął się turniej, zapomniałem o wszystkim i cieszyłem się grą."
"Możliwość wzięcia udziału w Mistrzostwach bardzo się przydało. Nauczyłem się sporo nowych rzeczy i dojrzałem jako piłkarz.
Obecnie Krkic chce dołączyć jak najszybciej do pierwszej drużyny i zdaje sobie również sprawę, że kontuzja Samuela Eto'o otwiera przed nim nowe możliwości.
"Byłem na bieżąco informowany o tym co się dzieje w klubie oraz czytałem sporo w Internecie lub rozmawiałem z rodzicami." - kontynuował.
"Eto'o miał niezwykłego pecha, ale prawdą jest, że zwolniło się miejsce dla jednego napastnika."
"Ja jednak spokojnie będę trenował i czekał na swoją szansę. Zawsze będę dawał z siebie maksimum i postaram się być wtedy gdy będą mnie potrzebować."
"Obecnie nie mam żadnych priorytetów. Chcę tylko skupić się na grze w piłkę i przystosować do nowego stylu życia jakie mnie czeka."
[źródło: Goal]
"Jestem nieco zazdrosny widząc Giovaniego grającego w meczu Primera Division" - żartował Bojan.
"Uważam, że to naprawdę dobry zawodnik, który bardzo ciężko pracuje."
"Postaram się pokazać na treningu z jak najlepszej strony, tak szybko jak to tylko możliwe. Będę stopniowo poprawiał swoje umiejętności i starał się wykorzystać każdą szansę gry jaką otrzymam."
Krkic był z Barceloną w Szkocji na przedsezonowych meczach towarzyskich, jednak musiał opuścić drużynę, ze względu na powołanie do reprezentacji na Mistrzostwa Świata. Aczkolwiek Bojan nie żałuje, że pojechał na ten turniej.
"Ciężko było wyjechać" - przyznał. "To nie ma nic wspólnego z grą dla reprezentacji, ponieważ występ w Mistrzostwach Świata był naprawdę niesamowity, ale zbiegło się to akurat w momencie kiedy spełniały się moje marzenia o grze w pierwszej drużynie FC Barcelony."
"Wszystko potoczyło się dobrze. Czułem się dobrze w domu pośród kolegów z drużyny i ogólnie było bardzo fajnie."
"Kiedy tylko zaczął się turniej, zapomniałem o wszystkim i cieszyłem się grą."
"Możliwość wzięcia udziału w Mistrzostwach bardzo się przydało. Nauczyłem się sporo nowych rzeczy i dojrzałem jako piłkarz.
Obecnie Krkic chce dołączyć jak najszybciej do pierwszej drużyny i zdaje sobie również sprawę, że kontuzja Samuela Eto'o otwiera przed nim nowe możliwości.
"Byłem na bieżąco informowany o tym co się dzieje w klubie oraz czytałem sporo w Internecie lub rozmawiałem z rodzicami." - kontynuował.
"Eto'o miał niezwykłego pecha, ale prawdą jest, że zwolniło się miejsce dla jednego napastnika."
"Ja jednak spokojnie będę trenował i czekał na swoją szansę. Zawsze będę dawał z siebie maksimum i postaram się być wtedy gdy będą mnie potrzebować."
"Obecnie nie mam żadnych priorytetów. Chcę tylko skupić się na grze w piłkę i przystosować do nowego stylu życia jakie mnie czeka."
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)