Wtorkowe mecze LM: Sensacja w Londynie

Looky

18 września 2007, 23:11

Brak komentarzy
Londyńska Chelsea bez kontuzjowanych Drogby i Lamparda, ale za to z Andrijem Szewczenką tylko zremisowała na Stamford Bridge z Rosenborgiem Trondheim. W najciekawszym meczu pierwszego dnia rozgrywek LM AC Milan pokonał Benfikę Lizbona 2:1.

GRUPA A:

FC Porto - Liverpool 1:1

Zarówno finaliści poprzedniej edycji LM - FC Liverpool, jak i ich dzisiejsi rywale, drużyna FC Porto, bardzo udanie rozpoczęły rozgrywki w swoich ligach. O dobrym początku sezonu mogą mówić zwłaszcza Portugalczycy, którzy wygrali wszystkie cztery mecze w lidze.

Już w ósmej minucie bramkarz liverpoolczyków - Jose Reina sfaulował w polu karnym Sektiouiego i słowacki sędzia Lubos Michel podyktował jedenastkę dla gospodarzy. Minutę później Estadio do Dragao oszalało, gry karnego na gola zamienił Lucho Gonzalez. Kibiców FC Porto niecałe 10 minut później uciszył Dirk Kuyt.

Osiem minut po przerwie czerwoną kartkę dostał Pennant i Liverpool musi grać w dziesiątkę.

Ol. Marsylia - Besiktas Stambuł 2:0

Dobrą wiadomością dla sympatyków Olympique Marsylia jest powrót po kontuzji kapitana zespołu, Lorika Cany. Również goście mają powody do zadowolenia - Besiktas będzie mógł poprowadzić błyskotliwy Argentyńczyk Matias Delgado.

Dopiero 14 minutr przed przerwą padł pierwszy gol w meczu,. Zdobył go dla Maryslii Rodriguez. Chwilę później mogło być już 2:0, ale Nasri trafił w słupek. Na 2:0 wynik ustalił Djibril Cisse.

GRUPA B:

Schalke 04 Gelsenkirchen - Valencia CF 0:1

Wicemistrzom Niemiec nigdy nie udało się przejść fazy grupowej LM. Wiele wskazuje na to, że będzie to trudne również w tym roku, gdyż wyeliminowanie kogoś z dwójki Chelsea - Valencia może się okazać dla Schalke nierealne. Ale z drugiej strony na nowoczesnym Arena Auf Schalke drużyna Mirko Slomki z każdym może powalczyć o dobry rezultat.

Valencia długo czekała na pierwszego gola. Dopiero w 63 minucie David Villa znalazł sposób na Manuela Neuera. Hiszpan dostał długą piłkę z głębi pola, wyprzedził Heiko Westermanna oraz szarżującego bramkarza gospodarzy i spokojnie umieścił piłkę w siatce.

Chelsea Londyn - Rosenborg Trondheim 1:1

Z kłopotami rozpoczął kolejną przygodę z Ligą Mistrzów Jose Mourinho. Portugalczyk nie będzie mógł skorzystać w meczu z Rosenborgiem z Didiera Drogby i Franka Lamparda. Zagra za to Andrij Szewczenko, dla którego będzie to 90. występ w Lidze Mistrzów.

Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, jednak w 24 minucie Stamford Bridge zamarł. Petra Cecha nieoczekiwanie pokonał Koppinen wyprowadzając tym samym Rosenborg na prowadzenie. Chelsea rozpoczęła huraganowe ataki, ale piłkarze Jose Mourinho kompromitowali się pod norweską bramką. Rosenborg gra z kontry i do przerwy był zespołem groźniejszym.

Po zmianie stron wyrównał niedoceniany w Londynie Szewczenko.

GRUPA C:

Olympiakos Pireus - SS Lazio Rzym 1:1

Po pierwszej, bezbramkowej, połowie kibice Olympiakosu doczekali się pierwszej bramki. W 55 minucie spotkania gola zdobył Argentyńczyk Galletti. Wyrównał 20 minut później Luciano Zauri.

Real Madryt - Werder Brema 2:1

Jest niewiele drużyn na świecie, które spotkała taka plaga kontuzji jak Werder. Już na początku sezonu trener Thomas Schaaf stracił dwóch podstawowych pomocników - Thorsterna Fringsa i Tima Borowskiego. Na szczęście dla Niemców w pełni sił jest Diego.

Real lepiej rozpoczął mecz. Podbudowani dopingiem kibiców na Estadio Santiago Bernabeu i trzema kolejnymi zwycięstwami w lidze "Królewscy" w 16 minucie znaleźli sposób na bramkarza z Bremy - swojego 57. gola w LM strzelił niezawodny Raul. Radość mistrzów Hiszpanii trwała jednak zaledwie minutę - wyrównał bowiem Sanogo.

Mecz był bardzo wyrównany, z lekkim wskazaniem na madrytczyków i to właśnie oni w 74 minucie wyszli ponownie na prowadzenie. Gola zdobył Ruud van Nistelrooy.

GRUPA D:

AC Milan - Benfica Lizbona 2:1

Milan zaczął rozgrywki Ligi Mistrzów od mocnego uderzenia... Andrei Pirlo, który w swoim stylu, z rzutu wolnego, wyprowadził Włochów na prowadzenie. W 24 minucie na 2:0 podwyższył bohater ostatniego finału - Filippo inzaghi, dla którego był to 39 gol w LM.

Honorową bramkę dla gości w doliczonym czasie gry zdobył Nuno Gomes.

Szachtar Donieck - Celtic Glasgow 2:0

Już w piątej minucie Artura Boruca pokonał Brazylijczyk Brandao strzałem ze skraju pola karnego. Trzy minuty później polski bramkarz znów musiał wyciągać piłkę z siatki. Tym razem po golu Lucarelliego. Mimo dwubramkowego prowadzenia gospodarze nie zamierzają zwolnić i dominują na całym boisku. Tylko dzięki postawie Boruca szkocki zespół nie stracił więcej goli.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze