Oceny zawodników za mecz Barça - Lyon

Looky

20 września 2007, 12:19

Brak komentarzy
Valdés - 6, uczestnik
Ponieważ mecz toczył się do jednej bramki, nie miał wiele pracy. Nie musiał bronić ani jednego celnego uderzenia piłkarzy Lyon, zagrożeniem nie okazał się również Juninho.

Zambrotta - 6, wytrzymały
Włoch rozegrał dobre spotkanie, był aktywny w ataku, nie zapominał o obronie.

Márquez - 6, poważny
Miał pewne problemy ze zrozumieniem się z linią pomocy, w defensywie perfekcyjnie wykonał jednak swoją pracę.

Milito - 7, lider
Argentyńczyk przejął kontrolę nad formacją obronną. Doskonale wyprzedzał przeciwnika, perfekcyjny w kryciu. Nie popełnił ani jednego błędu.

Abidal - 7, owacyjnie
Jest szybki i silny, swoje walory prezentuje niemal w każdym meczu. Kolejny dobry występ nagrodzony został brawami publiczności.

Xavi - 7, mózg
Dzień w którym urodzony w Terassie pomocnik wyrównał rekord gier w europejskich pucharach Migueliego, był dla niego niezwykle udany. Zaprezentował się bardzo dobrze, jak prawdziwy 'crack'.

Toure - 7, potężny
Pan i władca swojej strefy na boisku, często podejmował ryzyko, bez problemu odzyskał dziesięć piłek w trakcie spotkania.

Deco - 6, regenerator
Dobrze w aspektach defensywnych, lecz totalnie źle jeśli chodzi o atak.

Messi - 8, spektakularny
Argentyńczyk ponownie był dwa lub trzy kroki przed partnerami z drużyny. Pełen zapału, kiedykolwiek dotykał piłki atak zapowiadał się groźnie.

Ronaldinho - 6
Brazylijczyk nie może się obudzić. W połowie drugiej części gry został zmieniony, Culés wydawali się obojętni na jego grę.

Henry - 6, goleador
Zdobył swoją pierwszą bramkę w oficjalnym meczu Barçy. To nie był jednak ani decydujący, ani trudny do zdobycia gol. Ciągle można od niego oczekiwać więcej.

Iniesta - 7
Wrzucił szósty bieg zespołu, kiedy wydawało się, że wszelkie idee na składny atak zostały wyczerpane.

Giovani - 6
Wypracował trzecią bramkę, jego strzał zdołał odbić golkiper Lyon, ale dobitka Henry'ego była już celna.

Bojan - 6
Wszedł na boisko z dużą ochotą do gry. Pokazałby pewnie więcej gdyby pojawił się na placu gry wcześniej.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze