Sensacja w Glasgow, smutek w Walencji

Looky

4 października 2007, 10:16

Brak komentarzy
Po chaotycznym meczu Celtic Glasgow Artura Boruca pokonał Milan 2:1. Valencii nie udała się zemsta za zeszłoroczną Ligę Mistrzów - po emocjonującym pojedynku ulegli Chelsea 1:2. Niespodziankę sprawili piłkarze Olympiakosu, którzy pokonali Werder Brema na ich własnym, "zaczarowanym" stadionie.

Grupa A:

Besiktas Stambuł - FC Porto 0:1
Na pierwsze zwycięstwo w sezonie LM kibice Porto musieli czekać do ostatniego gwizdka. Tuż przed nim zwycięskiego gola po nieciekawym meczu w Stambule zdobył Ricardo Quaresma.

Liverpool FC - Olympique Marsylia 0:1
Liverpoolowi nie wiedzie się na razie w tegorocznej LM. Po wyrównanej pierwszej połowie goście przycisnęli, co zaowocowało bramką Valbueny w 77. minucie.

Grupa B:

Valencia - Chelsea 1:2
Debiut trenerski Avrama Granta w LM przypadł na bardzo trudny mecz. Grająca świetnie w defensywie, ale też widowiskowa Valencia z dwoma młodymi gwiazdami - Davidami Villą i Silvą, a także z zawsze groźnym Morientesem mogła sprawić londyńczykom nie lada kłopot. I być może wywalczyłaby remis, gdyby Emiliano Moretti lepiej upilnował Joe Cole'a przy pierwszym golu.

Rosenborg Trondheim - Schalke 04 0:2
Niemcy dwa tygodnie temu walczyli jak równy z równym z Valencią i pokusili się o zwycięstwo na trudnym terenie w Trondheim. Mistrzowie Norwegii stawiali zdecydowany opór, nie cofając się przed brutalną miejscami grą. Jednak w 62. minucie przy strzale Jonesa byli bezradni. W przedostatniej minucie drugą bramkę dla gości zdobył Kevin Kuranyi.

Grupa C:

Werder Brema - Olympiakos Pireus 1:3
Drużyna Michała Żewłakowa autorem wielkiej niespodzianki - Werder bardzo rzadko przegrywa na szczęśliwym dla siebie Weserstadion. Grecy wcześniej zanotowali tylko remis z typowanym przez wielu na najsłabszą drużynę grupy Lazio. Od 32. minuty gospodarze prowadzili po golu Hugo Almeidy, a Grecy nie mieli raczej nic do powiedzenia. W drugiej połowie jednak goście zaczęli naciskać na bramkę Vandera, co poskutkowało golem Stoltidisa w 73. minucie i Patsatzoglou dziewięć minut później. Niemców dobił w 87. minucie weteran Olympiakosu, Darko Kovacević.

Lazio Rzym - Real Madryt 2:2
Real, któremu kibice mimo skuteczności zarzucają nudną i nieciekawą grę, w meczu z pozbawionym gwiazd Lazio miał udowodnić, że jego drużyna potrafi grać z polotem. Kibice z Hiszpanii nie mogą być zadowoleni - mimo dwóch bramek Ruuda van Nistelrooya nie udało im się wygrać na Olimpico. Bohaterem gospodarzy był zdobywca dwóch goli, Goran Pandev.

Grupa D:

Celtic Glasgow - AC Milan 2:1
Na Parkhead każdemu jest trudno, a Celtic z Borucem rok temu już pokazał, że Milanu się nie boi. I w końcu dopiął swego, grając w strugach deszczu. W zamieszaniu pod bramką Didy po rzucie rożnym piłkę do bramki wpakował kapitan "The Bhoys", Stephen McManus. Jednak już pięć minut później był remis - Kaka wykorzystał karnego po faulu Naylora na Ambrosinim. Jednak tuż przed końcem meczu po nieudanej obronie Didy przytomną dobitką popisał się Scott McDonald. Tuż potem na boisko wpadł kibic i uderzył Didę, który zszedł z boiska.

Benfica Lizbona - Szachtar Donieck 0:1
Rozpędzony po zwycięstwie z Celtikiem Szachtar trafił na Benfikę, która potrafiła uprzykrzyć życie Milanowi. Superofensywnie grający Ukraińcy rozstrzygnęli mecz tuż przed przerwą po golu Jadsona.

[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze