Barcelona deklasuje; Barça - Atlético 3:0

Looky

7 października 2007, 16:32

Brak komentarzy
Nie ma takiej siły, która potrafiłaby zatrzymać rozpędzoną Barcelonę. Wydawało się, że podopieczni Rijkaarda będą mieli sporo problemów, by wygrać z Atlético, lecz już pierwsza połowa pokazała kto dziś na Camp Nou będzie triumfował. Barça zanotowała kolejny bardzo dobry występ, odniosła szóste z rzędu zwycięstwo i po raz kolejny zaimponowała formą strzelecką, choć bramek Katalończycy mogli zdobyć jeszcze więcej. 3:0 to jednak rezultat w pełni odzwierciedlający dominację gospodarzy.

Co ciekawe dobrze mecz rozpoczęli piłkarze Atlético. Szybkie akcje prowadzili Pernia, Reyes i Simao, w 10. minucie świetną interwencją w naszej defensywie... popisał się Messi. I to właśnie Argentyńczyk wystąpił pięć minut później w roli głównej. Popędził do piłki przejmując ją przy linii bocznej, dograł w pole karne do Deco, którego uprzedził Abiatti. Włoski golkiper wypuścił jednak futbolówkę z rąk, a Portugalczyk nie miał problemów z umieszczeniem jej w bramce. Barça poszła za ciosem i kilka chwil później prowadziła już 2:0. Znakomitą dwójkową akcję Messi - Ronaldinho - Messi strzałem w długi róg kończy ten ostatni i gospodarze mieli już przewagę dwóch goli.

Podopieczni Rijkaarda grali pewnie, ofensywnie, na niewiele pozwalając gościom. Jeśli już piłkarze Atlético dochodzili w okolice pola karnego Barcelony, świetnie radzili sobie Puyol i Milito. W ostatnim kwadransie podziwiać mogliśmy jeszcze kilka fantastycznych akcji Azulgrany, świetnie poczynał sobie Messi, aktywny był Ronaldinho, niezmordowany Henry. Owa trójka wspomagana drugą linią, szalała pod bramką Abiattiego, który popełnił jeszcze kilka błędów. Na szczęście dla zawodników Aguirre, tym razem nie przyniosły one konsekwencji w postaci gola dla Barçy.

Po przerwie tempo spotkania nieco spadło i Atlético zdołało stworzyć sobie kilka dogodnych szans. Poczynania gości ożywił zwłaszcza Maxi Rodriguez, który kilkukrotnie sprawdzał czujność Valdésa. Z drugiej strony z kolei czarował Ronaldinho, choć momentami była to tylko sztuka dla sztuki, efektywność jego zagrań nie szła więc w parze z efektownością. Kiedy na 10 minut przed końcem meczu Brazylijczyk schodził z boiska, Culés żegnali go owacją na stojąco. To nie dziwi, bowiem Brazylijczyk rozegrał naprawdę dobre spotkanie i widać, że jego forma zwyżkuje.

W ostatnim kwadransie Katalończycy ponownie przycisnęli. W 75. minucie najpierw aktywny Deco, a chwilę później Henry powinni podwyższyć prowadzenie Barçy. W obu sytuacjach świetnie spisał się Abiatti. Dziesięć minut później fantastycznie na pozycję wyszedł Messi i ponownie udaną interwencją popisał się bramkarz gości. Ostatnia minuta była jednak realizacją powiedzenia "do trzech razy sztuka". Dos Santos płasko zagrał na środek pola karnego, a tam bez problemów piłkę w siatce umieścił Xavi. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Barcelony.

Zespół Franka Rijkaarda odniósł szóste z rzędu zwycięstwo, a Messi został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców La Liga (6 goli). Pojedynek dwóch Argentyńczyków, Leo i Aguero zdecydowanie wygrał ten pierwszy, który ponownie należał do najlepszych na boisku. Godna uwagi jest bardzo dobra postawa Henry'ego, Deco oraz po raz pierwszy grającego ze sobą duetu Puyola i Milito. Starał się Ronaldinho, któremu do pełni szczęścia zabrakło tylko bramki. W siódmej kolejce przegrały Valencia i Villarreal, wygrał za to Real Madryt. Takie wyniki pozwoliły Barcelonie awansować na drugie miejsce w tabeli.

Efektowny triumf Barcelony z trybun Camp Nou podziwiała grupa 57 Culés z Polski, m.in. członków Fan Club Barça Polska i redaktorów naszego serwisu. Być może to oni okazali się talizmanem Barçy i swoim dopingiem dołożyli cegiełkę pod budowę kolejnego zwycięstwa z rzędu.

Bramki:
1:0: Deco 15'; Pobierz: serwer 1 | serwer 2
2:0: Messi 19'; Pobierz: serwer 1 | serwer 2
3:0: Xavi 90'; Pobierz: serwer 1 | serwer 2

FC Barcelona: Valdés; Oleguer, Puyol, Milito, Abidal; Xavi, Iniesta, Deco; Messi, Henry, Ronaldinho.

Atlético: Abbiati; Seitaridis, Pablo, Ze Castro, Pernia; Maniche, Raúl García, Simao, Reyes, Forlán, Agüero.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze