Deco: Messi musi zdobyć Złotą Piłkę
Deco dołączył do grupy piłkarzy Barcelony typujących Leo na kandydata do zdobycia Złotej Piłki: "Messi zasługuje na to ze względu na umiejętności i to co udało mu się osiągnąć. Jest niesamowitym piłkarzem. Nie wiem, czy uda mu się wygrać, Kaka również miał wspaniały sezon, ale jeśli chodzi o mnie, stawiam na Messiego".
Deco w rozmowie dla "Radio Catalunya" nawiązał do ostatnich występów Barcelony: "Mamy wspaniałą drużynę i jesteśmy silniejsi niż rok temu. Dokonaliśmy dobrych transferów - dokładnie tych, których potrzebowaliśmy. Jednak prawdziwą wielkość drużyny pokazuje boisko" - dodaje.
Przed sezonem uważano, że Deco będzie głównie rezerwowym, jednak wykorzystał szansę, którą dały kontuzje parterów, gra bardzo dobrze i obecnie jest jedną z kluczowych postaci w szeregach Blaugrany. "Wszyscy myślimy o tym co stało się w zeszłym sezonie. Nie możemy cofnąć czasu, ale wiemy co robiliśmy źle i staramy się poprawić te elementy" - mówi.
Nawiązując do plagi kontuzji w drużynie Deco zaprzeczył, że przyczyną może być źle dobrany reżim treningowy. "Jesteśmy profesjonalistami i nie można mówić, że jesteśmy źle przygotowani fizycznie. Mieliśmy bardzo dobry okres przygotowawczy, mogliśmy trenować więcej, ale odbyłoby się to się kosztem gier kontrolnych. Na tyle ile trenowaliśmy, wszyscy czujemy się dobrze" - kontynuował.
Deco wielokrotnie był łączony z odejściem z Camp Nou - spekulacjom nie było końca mimo, że zarówno klub jak i piłkarz odrzucali taką możliwość. Deco w rozmowie z "Radio Catalunya" wrócił do tej sprawy: "Moja przyszłość zależy ode mnie - nie jestem towarem. Mam podpisany kontrakt do 2010 roku, chciałem przyjść do Barçy i jestem tu szczęśliwy. Klub też jest ze mnie zadowolony, więc nie ma żadnego problemu".
Kolejnym wątkiem, który pojawił się w wywiadzie była sytuacja Ronaldinho: "Fani nie wątpili w Ronniego, Mister, piłkarze i klub również" - powiedział Deco nie wymieniając mediów. "Kiedy jesteś piłkarzem musisz być przygotowany na krytykę, ale jeśli zaczyna się atak na prywatność, znaczy to, że sprawy zaszły za daleko" - podsumował.
[źródło: Goal]
Deco w rozmowie dla "Radio Catalunya" nawiązał do ostatnich występów Barcelony: "Mamy wspaniałą drużynę i jesteśmy silniejsi niż rok temu. Dokonaliśmy dobrych transferów - dokładnie tych, których potrzebowaliśmy. Jednak prawdziwą wielkość drużyny pokazuje boisko" - dodaje.
Przed sezonem uważano, że Deco będzie głównie rezerwowym, jednak wykorzystał szansę, którą dały kontuzje parterów, gra bardzo dobrze i obecnie jest jedną z kluczowych postaci w szeregach Blaugrany. "Wszyscy myślimy o tym co stało się w zeszłym sezonie. Nie możemy cofnąć czasu, ale wiemy co robiliśmy źle i staramy się poprawić te elementy" - mówi.
Nawiązując do plagi kontuzji w drużynie Deco zaprzeczył, że przyczyną może być źle dobrany reżim treningowy. "Jesteśmy profesjonalistami i nie można mówić, że jesteśmy źle przygotowani fizycznie. Mieliśmy bardzo dobry okres przygotowawczy, mogliśmy trenować więcej, ale odbyłoby się to się kosztem gier kontrolnych. Na tyle ile trenowaliśmy, wszyscy czujemy się dobrze" - kontynuował.
Deco wielokrotnie był łączony z odejściem z Camp Nou - spekulacjom nie było końca mimo, że zarówno klub jak i piłkarz odrzucali taką możliwość. Deco w rozmowie z "Radio Catalunya" wrócił do tej sprawy: "Moja przyszłość zależy ode mnie - nie jestem towarem. Mam podpisany kontrakt do 2010 roku, chciałem przyjść do Barçy i jestem tu szczęśliwy. Klub też jest ze mnie zadowolony, więc nie ma żadnego problemu".
Kolejnym wątkiem, który pojawił się w wywiadzie była sytuacja Ronaldinho: "Fani nie wątpili w Ronniego, Mister, piłkarze i klub również" - powiedział Deco nie wymieniając mediów. "Kiedy jesteś piłkarzem musisz być przygotowany na krytykę, ale jeśli zaczyna się atak na prywatność, znaczy to, że sprawy zaszły za daleko" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)