Pires: Nie mogę doczekać się gry przeciwko Henry'emu

Seawolf

11 października 2007, 10:09

Brak komentarzy
Rozgrywający Villarreal - Robert Pires - oraz nasz napastnik Thierry Henry przez sześć lat wspólnej gry w Arsenalu stali się dobrymi przyjaciółmi, których znajomość nie zakończyła się wraz z ich przenosinami na Półwysep Iberyjski. Jednak ta przyjaźń nie będzie miała znaczenia, kiedy przyjdzie zmierzyć się ze sobą tym dwóm znakomitym zawodnikom w najbliższym meczu na stadionie El Madrigal - w sobotę, 20 października.

Z tej okazji gracz "Żółtej łodzi podwodnej" postanowił podzielić się kilkoma przemyśleniami na ten temat: "Ostatni raz, kiedy graliśmy przeciwko sobie miał miejsce dziesięć lat temu, kiedy on był w Monaco, a ja w Metz. Od tego czasu spędziliśmy razem sporo czasu w Arsenalu. Teraz ponownie spotkamy się na El Madrigal i będzie to bardzo wyjątkowa sprawa. Prawdę mówiąc nie mogę się doczekać, żeby zagrać przeciwko Henry'emu".

Pires stwierdził także, że po roku gry na pozycji zaraz za napastnikiem w systemie 4-5-1, bardzo ucieszył go powrót na jego ulubione miejsce na boisku, czyli na skrzydło. Francuz wyjaśnił, że jeśli jednak zajdzie taka konieczność może on zagrać na każdej, wymaganej od niego pozycji i nie będzie z tego powodu robił żadnych problemów.

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze