Henry dedykuje gola Bojanowi
Bez wątpienia wczorajszy mecz z Betisem Sevilla był jednym z najlepszych w wykonaniu Thierry'ego Henry odkąd przybył do Barcelony. Przez całe cały swój występ Francuz był bardzo aktywny, doskonale rozumiał się z Xavim po podaniu, którego mógł zdobyc fantastycznego gola w 21 minucie. Piłka po uderzeniu ‘Titiego' trafiła w słupek, ale co się odwlecze to nie uciecze.
W 32 minucie napastnik Blaugrany wyprowadził zespół na prowadzenie z zimną krwią wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem gości. Tyle, że tym razem doskonałą asystą popisał się inny władca środka pola, Andres Iniesta.
Henry gola zadedykował młodziutkiemu Bojanowi Krkicowi, który jeszcze wtedy siedział na ławce. Były snajper Arsenalu zagrał bardzo dobre spotkanie i w 79 minucie przy oklaskach publiczności opuszczał murawę. Thierry'ego zmienił nie kto inny jak Bojan Krkic. Młokos miał za mało czasu by odwdzięczyc się za dedykację starszemu koledze, ale z pewnością niedługo nadejdzie czas, gdy to Bojan zadedykuje bramkę gwieździe Barçy...
Francuz to fantastyczny napastnik, ale i zarazem... wielki pechowiec. W obecnym sezonie ligowym już cztery razy strzelał w słupek. Gdyby graczowi dopisywało więcej szczęścia to już dziś Henry byłby liderem klasyfikacji Pichichi z 9 bramkami na koncie. Obecnie goleador ma 5 trafień na koncie, tyle samo, co Ronaldinho i o 2 mniej niż Leo Messi.
[źródło: Sport]
W 32 minucie napastnik Blaugrany wyprowadził zespół na prowadzenie z zimną krwią wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem gości. Tyle, że tym razem doskonałą asystą popisał się inny władca środka pola, Andres Iniesta.
Henry gola zadedykował młodziutkiemu Bojanowi Krkicowi, który jeszcze wtedy siedział na ławce. Były snajper Arsenalu zagrał bardzo dobre spotkanie i w 79 minucie przy oklaskach publiczności opuszczał murawę. Thierry'ego zmienił nie kto inny jak Bojan Krkic. Młokos miał za mało czasu by odwdzięczyc się za dedykację starszemu koledze, ale z pewnością niedługo nadejdzie czas, gdy to Bojan zadedykuje bramkę gwieździe Barçy...
Francuz to fantastyczny napastnik, ale i zarazem... wielki pechowiec. W obecnym sezonie ligowym już cztery razy strzelał w słupek. Gdyby graczowi dopisywało więcej szczęścia to już dziś Henry byłby liderem klasyfikacji Pichichi z 9 bramkami na koncie. Obecnie goleador ma 5 trafień na koncie, tyle samo, co Ronaldinho i o 2 mniej niż Leo Messi.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)