Frank Rijkaard uważa, że wyjazd Cesca Fabregasa z Camp Nou nie było tragedią. Holender powiedział prasie, że niczego nie żałuje, odwołując się do sprawy pomocnika Arsenalu. Wiele osób spekulowało jak by to było, gdyby Fabregas został na Camp Nou, ale szkoleniowiec Barcelony nie wydaje się być jedną z tych osób. "Cieszę się, że zawodnik z naszej szkółki bardzo dobrze radzi sobie w innym klubie i odnosi sukcesy, ale nie możemy nie doceniać własnych zawodników jak Xavi, Iniestę czy Deco" - powiedział Rijkaard.
Fabregas został "złowiony" przez Arsene Wengera w tym samym czasie, gdy Holender przejmował stanowisko trenera w Barcelonie. Arsenal wykorzystał drobne zamieszanie i ściągnął do siebie 16-letniego wówczas zawodnika, który już w następnym sezonie zaczął występować w pierwszej drużynie. Sam Fabregas jako powód swoich przenosin podał w owym czasie brak potencjału pierwszej drużyny i dlatego wybrał przeprowadzkę do Londynu.
[źródło: Goal]
Rijkaard nie tęskni za Fabregasem
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)