Spięcie Carriona i Rijkaarda
Zawodnik Alcoyano, Manuel Carrion nie przebierał wczoraj w środkach. Najpierw dopuścił się bardzo ostrego faulu na Giovanim Dos Santosie, a kiedy ten opuścił boisko, rozpoczął polowanie na nogi Bojana. Meksykanin przejdzie dziś odpowiednie badania, które wykażą jak groźnego doznał urazu kostki. "Wygląda to źle i jest bolesne w tej chwili, ale mam nadzieję, że kontuzja nie okaże się zbyt poważna" - mówił po meczu.
Dla dziennikarzy ważniejszy był jednak incydent, który miał miejsce między Rijkaardem i Carrionem, kiedy ten ostatni opuszczał boisko po czerwonej kartce, którą otrzymał za kolejne bezpardonowe wejście w Bojana. Sfrustrowany Mister miał nazwać schodzącego z placu gry piłkarza gospodarzy "skur******" - tak przynajmniej twierdzi Carrion.
"Carrion był zdziwiony, iż został usunięty z boiska. To było jednak dla nas korzystne, bowiem graliśmy już w tym momencie w przewadze dwóch piłkarzy" - mówił tymczasem Rijkaard.
[źródło: Goal]
Dla dziennikarzy ważniejszy był jednak incydent, który miał miejsce między Rijkaardem i Carrionem, kiedy ten ostatni opuszczał boisko po czerwonej kartce, którą otrzymał za kolejne bezpardonowe wejście w Bojana. Sfrustrowany Mister miał nazwać schodzącego z placu gry piłkarza gospodarzy "skur******" - tak przynajmniej twierdzi Carrion.
"Carrion był zdziwiony, iż został usunięty z boiska. To było jednak dla nas korzystne, bowiem graliśmy już w tym momencie w przewadze dwóch piłkarzy" - mówił tymczasem Rijkaard.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)