Yaya Toure znakomicie wkomponował się w drużynę Barcelony z miejsca stając się jej podstawowym zawodnikiem. Z letnich zakupów Dumy Katalonii kosztował najmniej, ale już teraz uważany jest przez wielu za najlepszy tegoroczny transfer. W dziesięciu meczach tego sezonu wybiegał w podstawowym składzie, Rijkaard na niego stawia, a ten odwdzięcza mu się bardzo dobrą grą.
Sam zawodnik pozostaje skromny. Uważa, że jego brat, reprezentujący barwy Arsenalu Kolo, ma szansę w tym sezonie wygrać Ligę Mistrzów. "Kanonierzy grają w tej chwili świetny futbol w Premiership. Jeżeli dalej będą sobie radzić tak dobrze, będą trudnym rywalem dla Barcelony jeśli chodzi o końcowy triumf w Champions League. Jestem pewien, że w finale tych rozgrywek zagra w przyszłym roku angielska drużyna" - mówił.
"Mój brat jest lepszy ode mnie, bowiem gra na wysokim poziomie już sześć lat. To wielka gwiazda, ja nią nie jestem, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę to, że mój klub cieszy się na świecie bardziej rozpoznawalną marką ze względu na swoją historię" - kontynuował. Yaya komplementował także Manchester United. "Ten klub również widzę w roli faworyta do zwycięstwa w Lidze Mistrzów".
Na koniec reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej skupił się na Barcelonie. "Jestem jednym z najszczęśliwszych piłkarzy świata. Każdego dnia chcę ciężko pracować, bowiem gra obok takich zawodników jak Ronaldinho, Messi, Henry, Eto'o, Xavi, Deco, Iniesta, Puyol i innych, którzy tutaj są, jest jak życie w krainie czarów. Posiadają wielkie umiejętności, są znakomicie wyszkoleni technicznie. Cieszę się każdą minutą gry obok nich. Chcemy zwyciężyć w La Liga i Lidze Mistrzów. Barça musi wygrywać." - podsumował.
[źródło: Goal]
Yaya: Kolo jest ode mnie lepszy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)