Txiki: Żadnych przywilejów

Looky

16 listopada 2007, 11:15

Brak komentarzy
Podczas gdy prasa szuka w Barcelonie kozłów ofiarnych odpowiedzialnych za słabą grę zespołu w meczach wyjazdowych, Txiki Begiristain podjął analizę problemu, wyszczególniając kilka aspektów, które jego zdaniem mogą okazać się kluczowe jeśli chodzi o zażegnanie kryzysu. Dyrektor techniczny Barçy zaznaczył, że winni są wszyscy zawodnicy, a kontuzje Deco czy Samuela Eto'o nie pomogły w osiąganiu dobrych rezultatów.

"Nie potrafiliśmy znaleźć rozwiązania, ale identyfikujemy się z tym problemem" - wyjaśnia. "Przeprowadziliśmy analizę i wiemy, że rozwiązanie jest wewnątrz drużyny. Potrzebujemy każdego, by sobie z tym poradzić. To jeszcze nie koniec. Nie chcę mówić o jednym, dwóch czy trzech określonych kwestiach. Więcej ruchu na boisku jest sprawą fundamentalną, to zawsze charakteryzowało Barcelonę. Kiedy nie jesteśmy przy piłce, wszyscy nasi gracze powinni więcej pracować. Z tego powodu nie mogę mówić o konkretnych nazwiskach. Wszyscy piłkarze muszą robić na boisku to co do nich należy. Frank jest o tym jeszcze bardziej przekonany. Rozmawiał z z zawodnikami, z których każdy wie czego od niego wymagamy".

Kontuzje

Liczne urazy z jakimi Barça borykała się i wciąż się boryka (Deco, Eto'o) miały wpływ na formę zespołu. Txiki wyjaśnia: "Absencja niektórych graczy spowodowała brak odpowiedniej konkurencji w składzie, okazało się, że na niektórych nie ciąży presja. W Barcelonie potrzebna jest konkurencja. Eto'o i Edmílson wciąż są kontuzjowani, Deco wypadł ze składu, kiedy prezentował się naprawdę dobrze, a na kilka spotkań straciliśmy też Yaya Toure".

"Nasza cierpliwość ma swoje granice. Oznacza to, że nie można dłużej tolerować zachowań piłkarzy, którzy nie stosują się do naszych reguł. Takowi stracą swoją pozycję na rzecz innych, choć zaznaczam, że tego typu decyzje należą do sztabu szkoleniowego".

Żadnych przywilejów

Media nie przestają skupiać się na osobie Ronaldinho, więc Begiristain odniósł się do spekulacji. Dyrektor techniczny powiedział, że Brazylijczyk stracił część przywilejów już w zeszłym sezonie, kiedy zdarzało mu się opuszczać treningi.

"To nie była decyzja, którą podjąłem ja - dokonali tego trenerzy. Ale to nie dotyczy tylko Gaúcho, a odnosi się do wszystkich. Jest członkiem naszego składu i ma wiele szans na grę, podobnie jak inni. Po tym co stało się w ubiegłym sezonie, nie możemy postępować w ten sam sposób. Nie ma u nas gracza, który posiada większe przywileje. Takim nie jest Ronaldinho, ani żaden inny".

Ruchy taktyczne

Na koniec Txiki zdementował informację, jakoby Barça zamierzała zmienić system gry. Zaznaczył, że tym czego potrzeba zespołowi, jest ciężka praca. "Musimy skupić się na elementach, które wymagają poprawy w grze na wyjazdach. Grając w tym ustawieniu sięgaliśmy po tytuły. Kluczem jest dobra gra, a nie zmiana taktyki. Posiadamy zawodników, którzy są zdolni wygrywać. W drużynie funkcjonuje system, który każdy lubi i nie ma powodu, dla którego należałoby go zmieniać".

[źródło: Goal]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze