Diagnoza Puyola - wywiad
Kapitanie, co dzieje się z zespołem?
Drużyna ma dwie twarze. Pierwsza to ta z domowych spotkań, ta którą chcielibyśmy oglądać zawsze. Druga to ta, która ujawnia się w meczach wyjazdowych i nie osiąga oczekiwanych rezultatów. Oczywiste jest to, że w tym aspekcie musimy się poprawić i wierzę, że tego dokonamy. Mamy odpowiedni zespół i piłkarzy, aby to osiągnąć. Musimy tylko stanowić jedność i podążać w tym samym kierunku.
Dlaczego taka sytuacja ma miejsce?
W sezonie zawsze nadchodzą trudne momenty. To nas nie usprawiedliwia, ale Barça borykała się z wieloma kontuzjami kluczowych graczy. Wierzę w zespół i jestem pewien, że powrócimy na zwycięską drogę.
Txiki sugeruje, że za słabo bronicie w meczach wyjazdowych. To prawda?
Naszą grę można analizować z wielu punktów widzenia. Przeciwnicy również grają inaczej u siebie, a inaczej na Camp Nou. Musimy adaptować się do różnych sytuacji. Wyjazdowe mecze musimy rozgrywać w inny sposób. Nasz system gry jest jednym, który mamy, ale niekoniecznie zawsze powinniśmy przejmować inicjatywę. Czasem można zagrać z kontrataku, dlatego trzeba to rozważyć.
To znaczy?
Należy poczekać na przeciwnika na własnej połowie. Nie jest możliwe posiadanie inicjatywy i gra z kontry. Niekoniecznie trzeba zawsze prezentować swój styl i taktykę. Inne wielkie zespoły nie są do tego zobligowane. Nikt nigdy nie gra na tym samym poziomie. Grunt to potrafić zaskoczyć rywala, należy szukać takich rozwiązań.
Barça zmieniła styl w minionym sezonie?
Gramy mniej więcej tym samym systemem, który jednak może zostać zmieniony w zależności od graczy. W każdym razie o takich kwestiach decyduje Rijkaard.
Wydarzenia układają się podobnie do poprzedniego sezonu
Sytuacja jest podobna, a wszyscy wiemy jak to się wtedy skończyło. Pierwszymi, których interesuje dobra gra, jesteśmy my.
Oskarżałeś drużynę o brak solidarności. Podtrzymujesz to?
Zespół ma wspólne cele, potwierdził to w wielu spotkaniach. To co zdarzyło się w pojedynku z Getafe, to przede wszystkim brak agresywności z naszej strony.
To znaczy, że kłamiesz?
Nie. Analizowałem mecz. Nie powiedziałem niczego więcej. W takich spotkaniach musimy grać agresywniej, współpracować między formacjami. Wierzę w tę drużynę i jestem przekonany, że możemy wyjść z tego położenia.
Txiki mówił o świętych krowach...
Takie zjawisko zawsze istnieje. Ci którzy grają najczęściej, ci najbardziej doświadczeni zawsze mają specjalną wartość w zespole.
Czy fizycznie zespół jest źle przygotowany?
Nie w każdym meczu da się grać z tą samą intensywnością. Dotknęły nas kontuzje, a niektórzy grali przecież bez przerwy. Wielu rozgrywało dwa mecze w ciągu tygodnia, kiedy przeciwnik Barçy miał dużo więcej czasu na przygotowania. Fizycznie drużyna jest w dobrej kondycji. Nie ma w tym aspekcie problemu.
Problemem jest więc brak głodu sukcesów?
W zespole jest ambicja, by zdobywać tytuły. Nowi piłkarze przybyli do Barcelony z nadzieją na sukcesy.
Możesz zapewnić, że zespół uporał się z błędami minionego sezonu?
Drużyna zaczęła bardzo dobrze. Dwa wyjazdowe mecze wprawdzie zremisowaliśmy, ale gra wyglądała dobrze.
Ronaldinho spotyka się z falą krytyki. Jak ty to oceniasz?
Nie jest sprawiedliwe to, że znajduje się w centrum krytyki. To bardzo ważny gracz naszego zespołu, który pomógł nam osiągnąć założone cele. Musimy być zjednoczeni. Kiedy Barça gra źle, nie można skupiać się tylko na nim.
Tak czy inaczej, nie gra na takim poziomie jak kiedyś. Jest gorzej?
Nie. Jest jeszcze młody, fizycznie bardzo silny i każdy wie jaką posiada technikę. Jest jednym z najlepszych na świecie. Nie uczynił kroku wstecz. Przed nim jeszcze wiele lat piłkarskiej kariery.
Powróciłeś na prawą obronę, ale mówisz, że nie lubisz grać na tej pozycji
Tak wiele rzeczy zostało podobno powiedzianych, kiedy ja nawet nie otwierałem ust. Ten kto mnie zna wie, że moim celem jest pomoc drużynie. Nie widzę problemu jeśli chodzi o występy przy linii bocznej, na tej pozycji grałem przez wiele lat. Nigdy nie odmówiłbym gry nawet w najbardziej niewygodnym dla mnie miejscu, tak jak lewa obrona, gdzie miałem okazję występować i nie skarżyłem się.
Niektórzy mówią, że twierdzisz, iż to źle, że niektórzy nie grają
To nieprawda. To nie należy do moich obowiązków, nie zajmuję się tym. Mówi się wiele rzeczy, a ludzie w to wierzą. Nie jestem człowiekiem, który lubi komentować doniesienia prasowe, ale te muszę sprostować, bowiem są bardzo poważne i nieprawdziwe.
Jesteś optymistą jeśli chodzi o to co może zdarzyć się w przyszłości w Barcelonie?
Jestem przekonany, że razem przezwyciężymy tę trudną sytuację. Ta drużyna posiada odpowiednie umiejętności. Wierzę, że karta się odwróci.
[źródło: Sport]
Drużyna ma dwie twarze. Pierwsza to ta z domowych spotkań, ta którą chcielibyśmy oglądać zawsze. Druga to ta, która ujawnia się w meczach wyjazdowych i nie osiąga oczekiwanych rezultatów. Oczywiste jest to, że w tym aspekcie musimy się poprawić i wierzę, że tego dokonamy. Mamy odpowiedni zespół i piłkarzy, aby to osiągnąć. Musimy tylko stanowić jedność i podążać w tym samym kierunku.
Dlaczego taka sytuacja ma miejsce?
W sezonie zawsze nadchodzą trudne momenty. To nas nie usprawiedliwia, ale Barça borykała się z wieloma kontuzjami kluczowych graczy. Wierzę w zespół i jestem pewien, że powrócimy na zwycięską drogę.
Txiki sugeruje, że za słabo bronicie w meczach wyjazdowych. To prawda?
Naszą grę można analizować z wielu punktów widzenia. Przeciwnicy również grają inaczej u siebie, a inaczej na Camp Nou. Musimy adaptować się do różnych sytuacji. Wyjazdowe mecze musimy rozgrywać w inny sposób. Nasz system gry jest jednym, który mamy, ale niekoniecznie zawsze powinniśmy przejmować inicjatywę. Czasem można zagrać z kontrataku, dlatego trzeba to rozważyć.
To znaczy?
Należy poczekać na przeciwnika na własnej połowie. Nie jest możliwe posiadanie inicjatywy i gra z kontry. Niekoniecznie trzeba zawsze prezentować swój styl i taktykę. Inne wielkie zespoły nie są do tego zobligowane. Nikt nigdy nie gra na tym samym poziomie. Grunt to potrafić zaskoczyć rywala, należy szukać takich rozwiązań.
Barça zmieniła styl w minionym sezonie?
Gramy mniej więcej tym samym systemem, który jednak może zostać zmieniony w zależności od graczy. W każdym razie o takich kwestiach decyduje Rijkaard.
Wydarzenia układają się podobnie do poprzedniego sezonu
Sytuacja jest podobna, a wszyscy wiemy jak to się wtedy skończyło. Pierwszymi, których interesuje dobra gra, jesteśmy my.
Oskarżałeś drużynę o brak solidarności. Podtrzymujesz to?
Zespół ma wspólne cele, potwierdził to w wielu spotkaniach. To co zdarzyło się w pojedynku z Getafe, to przede wszystkim brak agresywności z naszej strony.
To znaczy, że kłamiesz?
Nie. Analizowałem mecz. Nie powiedziałem niczego więcej. W takich spotkaniach musimy grać agresywniej, współpracować między formacjami. Wierzę w tę drużynę i jestem przekonany, że możemy wyjść z tego położenia.
Txiki mówił o świętych krowach...
Takie zjawisko zawsze istnieje. Ci którzy grają najczęściej, ci najbardziej doświadczeni zawsze mają specjalną wartość w zespole.
Czy fizycznie zespół jest źle przygotowany?
Nie w każdym meczu da się grać z tą samą intensywnością. Dotknęły nas kontuzje, a niektórzy grali przecież bez przerwy. Wielu rozgrywało dwa mecze w ciągu tygodnia, kiedy przeciwnik Barçy miał dużo więcej czasu na przygotowania. Fizycznie drużyna jest w dobrej kondycji. Nie ma w tym aspekcie problemu.
Problemem jest więc brak głodu sukcesów?
W zespole jest ambicja, by zdobywać tytuły. Nowi piłkarze przybyli do Barcelony z nadzieją na sukcesy.
Możesz zapewnić, że zespół uporał się z błędami minionego sezonu?
Drużyna zaczęła bardzo dobrze. Dwa wyjazdowe mecze wprawdzie zremisowaliśmy, ale gra wyglądała dobrze.
Ronaldinho spotyka się z falą krytyki. Jak ty to oceniasz?
Nie jest sprawiedliwe to, że znajduje się w centrum krytyki. To bardzo ważny gracz naszego zespołu, który pomógł nam osiągnąć założone cele. Musimy być zjednoczeni. Kiedy Barça gra źle, nie można skupiać się tylko na nim.
Tak czy inaczej, nie gra na takim poziomie jak kiedyś. Jest gorzej?
Nie. Jest jeszcze młody, fizycznie bardzo silny i każdy wie jaką posiada technikę. Jest jednym z najlepszych na świecie. Nie uczynił kroku wstecz. Przed nim jeszcze wiele lat piłkarskiej kariery.
Powróciłeś na prawą obronę, ale mówisz, że nie lubisz grać na tej pozycji
Tak wiele rzeczy zostało podobno powiedzianych, kiedy ja nawet nie otwierałem ust. Ten kto mnie zna wie, że moim celem jest pomoc drużynie. Nie widzę problemu jeśli chodzi o występy przy linii bocznej, na tej pozycji grałem przez wiele lat. Nigdy nie odmówiłbym gry nawet w najbardziej niewygodnym dla mnie miejscu, tak jak lewa obrona, gdzie miałem okazję występować i nie skarżyłem się.
Niektórzy mówią, że twierdzisz, iż to źle, że niektórzy nie grają
To nieprawda. To nie należy do moich obowiązków, nie zajmuję się tym. Mówi się wiele rzeczy, a ludzie w to wierzą. Nie jestem człowiekiem, który lubi komentować doniesienia prasowe, ale te muszę sprostować, bowiem są bardzo poważne i nieprawdziwe.
Jesteś optymistą jeśli chodzi o to co może zdarzyć się w przyszłości w Barcelonie?
Jestem przekonany, że razem przezwyciężymy tę trudną sytuację. Ta drużyna posiada odpowiednie umiejętności. Wierzę, że karta się odwróci.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)