Czwarty mecz bez Ronaldinho w wyjściowej jedenastce?

Looky

1 grudnia 2007, 10:50

Brak komentarzy
Nie zagrał w zwycięskich dla nas pojedynkach z Alcoyano i Recreativo. W meczu z Lyonem usiadł na ławce. Wszedł na boisko w 70 minucie, ale Barcelonie nie udało się wygrać, choć remis dał jej awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Rijkaard nie bał się podjąć odważnej decyzji desygnując do gry od pierwszej minuty Bojana, a w rezerwie pozostawiając gwiazdora Dumy Katalonii - Ronaldinho.

Czy w dzisiejszych derbach na wzgórzu Montjuic możemy spodziewać się, iż Mister ponownie zaryzykuje? Mimo licznych kontuzji, wciąż ma spore pole manewru i kilka atutów, które mogą wystarczyć na pokonanie Espanyolu. Mogą, ale nie muszą. W pojedynku z Olympique świetnie w ataku zagrał Iniesta. Mimo udziału w kluczowych akcjach, nieco gorzej spisał się Bojan. Tego ostatniego bronią jednak statystyki, bowiem w ostatnich trzech meczach trafił do siatki rywali dwukrotnie. Ponadto asystował.

Jeśli tym razem od pierwszej minuty zobaczymy Ronaldinho na placu gry, może się okazać, że będzie pełnił on rolę środkowego napastnika. Miejsce w drugiej linii zachowałby wówczas Gudjohnsen, a na ławkę powędrował wspomniany Krkic. Jeśli jednak Rijkaard ponownie postawi na młodego Hiszpana, do pomocy trafi Iniesta, a Ronaldinho powróci na lewe skrzydło.

Niezależnie od tego kto i gdzie wystąpi, Barcelonie potrzebny jest element zaskoczenia, zmiana pewnych aspektów, które spowodowały, iż w pojedynku z Getafe ponieśliśmy sromotną klęskę. Atutem Espanyolu jest niewątpliwie własny stadion i to nie dlatego, że miejscowi grają tu jakoś wybitnie lepiej niż na wyjazdach. Powodem jest oczywiście katastrofalnie słaba dyspozycja Barçy w spotkaniach wyjazdowych.

[źródło: Sport/własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze