Kolejny człowiek Espanyolu krytykuje Laportę
Dyrektor wykonawczy Espanyolu, Pedro Tomás powiedział dziś, że nie wydaje mu się słuszne działanie Joana Laporty, który po derbowym meczu z Espanyolem, w obliczu mediów mówił o chęci porozumienia i zakończenia sporu z Sanchezem Llibre. Tomásowi nie spodobał się ten fakt ze względu na przedmeczowe deklaracje prezydenta Barçy, kiedy "lamentował on nad absurdalnym zachowaniem swojego kolegi po fachu, co miało negatywny wpływ na społeczność barcelonismo".
"Tego typu propozycje powinny być czynione poza obiektywami kamer, między klubowymi rzecznikami, menedżerami czy prezydentami. Na pewno jednak nie poprzez mass media. Długo już żyję na tym świecie i wiem, że istnieją spotkania, poczta, telefony... Nie chcę już na ten temat rozmawiać, bo to niczego nie zmieni" - komentował Tomás.
Stosunki włodarzy Barcelony i Espanyolu uległy znacznemu ochłodzeniu po "sprawie Savioli", która miała miejsce przed kilkoma laty. Od tego czasu tradycyjne przedmeczowe posiłki prezydentów nie mają miejsca w przypadku Laporty i Llibre. Nic nie zmieniło się także w ostatnich dniach, choć sternik Azulgrany uczynił mały krok w stronę poprawy wzajemnych relacji.
[źródło: Marca]
"Tego typu propozycje powinny być czynione poza obiektywami kamer, między klubowymi rzecznikami, menedżerami czy prezydentami. Na pewno jednak nie poprzez mass media. Długo już żyję na tym świecie i wiem, że istnieją spotkania, poczta, telefony... Nie chcę już na ten temat rozmawiać, bo to niczego nie zmieni" - komentował Tomás.
Stosunki włodarzy Barcelony i Espanyolu uległy znacznemu ochłodzeniu po "sprawie Savioli", która miała miejsce przed kilkoma laty. Od tego czasu tradycyjne przedmeczowe posiłki prezydentów nie mają miejsca w przypadku Laporty i Llibre. Nic nie zmieniło się także w ostatnich dniach, choć sternik Azulgrany uczynił mały krok w stronę poprawy wzajemnych relacji.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)