Rijkaard: W wielkich klubach wymagania są ogromne

Looky

6 grudnia 2007, 11:19

Brak komentarzy
Lista potencjalnych następców Franka Rijkaarda na stanowisku trenera Barcelony, wydaje się nie martwić samego Holendra. Mister koncentruje się na swojej pracy i przygotowaniu drużyny do kolejnych meczów. Nie interesują go prasowe spekulacje. "Nie wpływają na mnie te doniesienia" - powiedział na łamach rozgłośni "Ona FM".

"To naturalne mechanizmy, które rządzą światem futbolu. Widoczne jest to zwłaszcza w wielkich klubach. Ludzie dużo wymagają i mają ku temu powody. Ja jednak ciągle pracuję i mam zaufanie do swoich zawodników" - kontynuował. Rijkaard podkreślił, że nie zastanawiał się nad tym czy jego pozycja jest zagrożona. "Szczerze, po słabych wynikach nie myślałem o tym jak bezpieczna jest moja posada. Jeśli angażowałbym się w to, na pewno to by mi nie pomogło. Trzeba żyć tym co jest teraz, reagować, przewidywać, trenować" - zaznaczył.

Mister dodał, że nie przyszedł jeszcze nieodpowiedni moment na to, by myśleć o kolejnym sezonie. "Wykonuję powierzone mi zadania, razem z innymi trenerami i fizjoterapeutami. Inna sprawa to fakt, że często pracując w klubie myślisz, że jesteś z nim związany, bowiem masz ważny kontrakt. Przychodzi jednak moment, zwłaszcza pod koniec sezonu, że zaczynasz myśleć o następnym" - podsumował.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze