Formalność dopelniona, Barça pokonuje Stuttgart 3-1
Ostatnia kolejka w grupowej fazie Ligi Mistrzów była już bez znaczenia dla zespołu Barcelony. Po ostatnim remisie w Lyonie, Blaugrana zapewniła sobie awans z pierwszego miejsca i dzisiejszy mecz grała o tzw. "Pietruszkę". Świadczyła o tym wyjściowa jedenastka, w której od pierwszych minut pojawili się Jorquera, Sylvinho czy Gudjohnsen.
Mecz nie zaczął się jednak zbyt dobrze dla gospodarzy, gdyż bramkę z rzutu wolnego dla Stuttgartu po lekko spóźnionej interwencji Jorquery zdobył Silva i na Camp Nou zapachniało niespodzianką. Barça rzuciła się do odrabiania strat i mogła szybko wyjść na prowadzenie, ale swoich sytuacji sam na sam nie wykorzystali Eto'o i Xavi. W końcu w 35. minucie, Ronaldinho wykorzystał błąd Bako pod własnym polem karnym, dograł do Dos Santosa, który wpakował piłkę do siatki. Do przerwy remis 1-1.
Druga połowa rozpoczęła się dość ospale a obie drużyny nie kwapiły się do zbyt dużej ofensywy. W 58. minucie Barça przeprowadziła zabójczy kontratak i swoją pierwszą bramkę w sezonie zdobył Samuel Eto'o. Dziesięć minut później Ronaldinho wykończył akcję całego zespołu i ustalił wynik na 3-1.
Zwycięstwo Barcelony jak najbardziej zasłużone i cieszy z dwóch powodów. Po pierwsze: bo połowa dzisiejszego składu to byli zawodnicy raczej rezerwowi, którzy zaprezentowali się z dobrej strony. Po drugie: szybka strata gola w meczu, zawsze osłabia morale drużyny, ale Barcelona potrafiła szybko się pozbierać i wygrać spotkanie. Dzisiejsza wygrana dopełniła formalności i Blaugrana awansuje do 1/8 finału z pierwszego miejsca w grupie. Przed Dumą Katalonii teraz bardzo ciężki tydzień i mecze z Valencią i Realem Madryt, na które wszyscy niecierpliwie czekamy.
Bramki:
0-1: Silva 2'
1-1: Dos Santos 35'
2-1: Eto'o 56'
3-1: Ronaldinho 67'
FC Barcelona: Jorquera; Puyol, Milito, Thuram, Sylvinho; Márquez, Xavi (Crosas, 70'), Gudjohnsen (Bojan, 52'); Giovanni, Ronaldinho, Eto'o (Iniesta, 62').
VfB Stuttgart: Schäfer; Osorio, Tasci, Delpierre, Boka; Fernando Meira, Yildiray Bastürk (Meissner, 71'), Antonio; Farnerud (Hilbert, 58'), Ewerthon, Marica (Fischer, 72').
Mecz nie zaczął się jednak zbyt dobrze dla gospodarzy, gdyż bramkę z rzutu wolnego dla Stuttgartu po lekko spóźnionej interwencji Jorquery zdobył Silva i na Camp Nou zapachniało niespodzianką. Barça rzuciła się do odrabiania strat i mogła szybko wyjść na prowadzenie, ale swoich sytuacji sam na sam nie wykorzystali Eto'o i Xavi. W końcu w 35. minucie, Ronaldinho wykorzystał błąd Bako pod własnym polem karnym, dograł do Dos Santosa, który wpakował piłkę do siatki. Do przerwy remis 1-1.
Druga połowa rozpoczęła się dość ospale a obie drużyny nie kwapiły się do zbyt dużej ofensywy. W 58. minucie Barça przeprowadziła zabójczy kontratak i swoją pierwszą bramkę w sezonie zdobył Samuel Eto'o. Dziesięć minut później Ronaldinho wykończył akcję całego zespołu i ustalił wynik na 3-1.
Zwycięstwo Barcelony jak najbardziej zasłużone i cieszy z dwóch powodów. Po pierwsze: bo połowa dzisiejszego składu to byli zawodnicy raczej rezerwowi, którzy zaprezentowali się z dobrej strony. Po drugie: szybka strata gola w meczu, zawsze osłabia morale drużyny, ale Barcelona potrafiła szybko się pozbierać i wygrać spotkanie. Dzisiejsza wygrana dopełniła formalności i Blaugrana awansuje do 1/8 finału z pierwszego miejsca w grupie. Przed Dumą Katalonii teraz bardzo ciężki tydzień i mecze z Valencią i Realem Madryt, na które wszyscy niecierpliwie czekamy.
Bramki:
0-1: Silva 2'
1-1: Dos Santos 35'
2-1: Eto'o 56'
3-1: Ronaldinho 67'
FC Barcelona: Jorquera; Puyol, Milito, Thuram, Sylvinho; Márquez, Xavi (Crosas, 70'), Gudjohnsen (Bojan, 52'); Giovanni, Ronaldinho, Eto'o (Iniesta, 62').
VfB Stuttgart: Schäfer; Osorio, Tasci, Delpierre, Boka; Fernando Meira, Yildiray Bastürk (Meissner, 71'), Antonio; Farnerud (Hilbert, 58'), Ewerthon, Marica (Fischer, 72').
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)