Idealny moment dla Eto'o

Looky

17 grudnia 2007, 19:59

Brak komentarzy
Samuel Eto'o wraca do składu Barçy w odpowiednim momencie. Kontuzja prawej nogi jakiej doznał pod koniec sierpnia to już tylko przeszłość i Kameruńczyk z nadzieją spogląda w przyszłość. Po przeszło trzymiesięcznej absencji, Samu zagrał od pierwszej minuty w trzech ostatnich meczach Barçy, zdobywając w nich trzy gole. Gwoli ścisłości to zanotował trzy trafienia w przeciągu czterech dni. Imponujący wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę, że ma za sobą blisko 100-dniową rehabilitację.

Rijkaard już wie, że może liczyć na Eto'o w niedzielnym starciu z Realem. Wobec kontuzji Henry'ego i Messiego, dobra forma Kameruńczyka musi być dla Mistera dobrym zwiastunem. A sam zawodnik, jakby na przekór temu, że stracił trzy ostatnie miesiące, znalazł się na pięcioosobowej liście piłkarzy (obok niego Drogba, Essien, Adebayor i Kanouté) nominowanych do tytułu najlepszego zawodnika Afryki w 2007 roku w plebiscycie BBC.

Samuel budzi w Madrycie strach. W 17 starciach z Realem, dziesięciokrotnie umieszczał piłkę w siatce tego zespołu. Siedem razy uczynił to będąc zawodnikiem Majorki, trzykrotnie (w 5 meczach) trafił do bramki Casillasa reprezentując barwy Barçy.

Eto'o doskonale zna uczucie zwycięstwa nad "Królewskimi". Dwa lata temu walnie przyczynił się do triumfu Azulgrany 3:0 na Bernabeu, w którym to nawet fani Realu oklaskiwali piłkarzy odwiecznego rywala. Miniony sezon i starcie na Camp Nou obu drużyn to wspaniałe spotkanie okraszone wynikiem 3:3 i ledwie 45 minut Eto'o, który wrócił po czteromiesięcznej rehabilitacji. Wówczas to Messi zaczarował Katalonię i w ostatniej minucie zdobył wyrównującego gola dla gospodarzy.

Mimo że w żadnym z ostatnich trzech spotkań nie przebywał na boisku pełnych 90 minut (64 w starciu z Deportivo, 62 w pojedynku ze Stuttgartem i 67 w Walencji), obserwując jego poczynania widać, że jest zdecydowanie lepiej przygotowany fizycznie. Wiosną, przed poprzednim klasykiem, Eto'o zagrał 153 minuty w czterech poprzedzających Gran Derbi spotkaniach. Dla porównania teraz ma tych minut o 40 więcej i gromadził je w zaledwie trzech starciach.

Celem Samuela jest wywindowanie Barcelony na szczyt La Liga jeszcze przed swoim wyjazdem na Puchar Narodów Afryki (20.01). Czasu jest niewiele, bowiem po zakończeniu 17. kolejki Primera Division, zawodnicy hiszpańskich klubów wybiegną na ligowe boiska dopiero 5 stycznia. Barça zmierzy się wówczas z Mallorcą, a tydzień później czeka ją starcie z Murcią. Czy na ten drugi pojedynek uda się jeszcze zachować Samuela, tego nie wiadomo.

Eto'o tym razem nie znalazł się na liście piłkarzy nominowanych do tytułu najlepszego gracza Afryki, ale ma szansę wygrać plebiscyt BBC. Tutaj głosowanie jest otwarte i bardziej dotyczy ono popularności niż faktycznych indywidualnych osiągnięć, ale sam fakt, iż nękany przez urazy napastnik Barcelony figuruje na liście, jest godny odnotowania.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze