Amor spędzi święta w domu
"Dziękuję wszystkim z całego serca za to co zrobili w ostatnim tygodniu" - powiedział Amor., który wyszedł dzisiaj ze szpitala. "Dziękuję lekarzom, strażakom i wszystkim osobom, które się mną opiekowały i mnie odwiedzały". 16. grudnia, Amor wracał z meczu Barcelony, gdy zasnął za kierownicą i wpadł w barierkę swoim Range Roverem. W samochodzie tkwił ponad godzinę po czym w śpiączce trafił do szpitala. Jego stan był ciężki, ale po czterech dniach wyszedł ze śpiączki i jego stan poprawiał się.
Po dziewięciu dniach Guillermo Amor został wypisany ze szpitala i ze względu na okres świąteczny, był jeszcze bardziej szczęśliwy. "W najgorszej sytuacji była moja rodzina i moi przyjaciele, widząc jak dwie maszyny pracują, by utrzymać mnie przy życiu. To będzie tydzień, którego nie sposób będzie zapomnieć, ale chciałbym podziękować jeszcze raz wszystkim, że mogę spędzić te święta w domu. Dziękuję z całego serca." - zakończył.
[źródło: Sport]
Po dziewięciu dniach Guillermo Amor został wypisany ze szpitala i ze względu na okres świąteczny, był jeszcze bardziej szczęśliwy. "W najgorszej sytuacji była moja rodzina i moi przyjaciele, widząc jak dwie maszyny pracują, by utrzymać mnie przy życiu. To będzie tydzień, którego nie sposób będzie zapomnieć, ale chciałbym podziękować jeszcze raz wszystkim, że mogę spędzić te święta w domu. Dziękuję z całego serca." - zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)